Kiedy ktoś mnie pyta, dlaczego w wieku 32 lat jestem sama – bez męża, bez dziecka czy chociażby bez narzeczonego i jak długo jeszcze będę tak żyć, to zazwyczaj nie potrafię udzielić sensownej odpowiedzi. Zaczynam się jąkać, jakbym była winna że żyję tak, jak mi się podoba.
Wyjaśnienie jest bardzo proste, ale łatwiej mi to napisać, niż powiedzieć.
Kilka lat temu byłam jak wszystkie inne kobiety. Podobali mi się faceci i się z nimi spotykałam, zamiast podróżować czy wyruszać w szalone rajdy jeepem po górach. Jednak szczerze mówiąc to miłość i mężczyźni przynieśli mi tylko rozczarowania, ból i samotność. Jednak jednemu z nich zawsze będę wdzięczna, a dokładniej temu, który otworzył mi oczy na przyjemność związaną z podróżowaniem. Zabierał mnie w różne, piękne miejsca, ale niestety – z czasem zaczął zabierać inną w te same miejsca, co było dla mnie bardzo bolesne.
Mimo tego dzięki niemu pozostał mi głód przygód i chęć do nowych czegoś nowego w nowych miejscach. Muszę również uczciwie powiedzieć coś jeszcze – ten mężczyzna zachęcił mnie do podjęcia pracy, z którą myślałam, że sobie nie poradzę. Od tego czasu zaczęłam zarabiać trzy razy więcej niż wcześniej.
Na jedne z moich urodzin moja siostra podarowała mi książkę o wodospadach w Bułgarii, co nadało sens kilku miesiącom mojego życia. Wtedy uparłam się, że muszę jechać w tę podróż, więc zrobiłam prawo jazdy, kupiłam niedrogie auto i ruszyłam na drogi obcego kraju. Nie wiem, czy uwierzycie i czy mnie zrozumiecie, ale nigdy wcześniej moje oczy nie widziały tyle piękna, a moje nogi nie pokonały tylu kilometrów. Mimo tego nie czułam zmęczenia i cieszyłam się chwilą.
Po pewnym czasie poznałam innych zapalonych podrózników z którymi przeżyłam rzeczy, które trudno opisać. Nauczyłam się wiele – o przyrodzie, ludziach i o sobie.
To, co dają mi podróże, nie może dać mi nikt ani nic innego. Żadna miłość nie może „wytworzyć” takich emocji, które sprawiają, że nawet zapominam kim jestem. Wszędzie na świecie znajdzie się miejsce, które sprawi, że oniemiejesz.
Oprócz tego, że te miejsca są piękne i ekscytujące, to mają też jedną wielką zaletę – nie kłamią, nie obrażają, nie poniżają, nie obiecują i nie zdradzają. Dla mnie to wystarczy.

