– Maciek! – Zawołał kobieta, zatrzymując się w drzwiach przedziału jak wmurowanya Czterdziestopięcioletni facet gwałtownie odwrócił głowę i otworzyła szeroko oczy.
– To Ty? – nie mógł uwierzyć własnym oczom.
– Jak długo się nie widzieliśmy? – zapytała cicho Daria, zamykając za sobą drzwi.
– Ponad dwadzieścia lat …
– Bardzo się cieszę, że Cię widzę – powiedziała, próbując spojrzeć w jego duże, brązowe oczy. Był tak samo męski i przystojny jak w dniu, w którym się poznali. Maciek uśmiechnął się w milczeniu i odwrócił się do okna. W ogóle nie chciał z nią rozmawiać. Poznali się w szpitalu, gdzie pracowała jako lekarka, a on była pielęgniarzem. Od razu zakochali się w sobie i żyli szczęśliwie, jednak potem nagle kobieta zaczęła traktować go z dystansem.
Wtedy najlepszy przyjaciel Maćka powiedział mu, że widział jego ukochaną z innym. Wówczas Maciek bardzo ciężko zniósł zdradę ze strony ukochanej osoby i wyjechał z miasta. W nowym miejscu ułożył sobie nowe życie – wziął ślub i urodziły mu się dzieci, dokładnie dwie córki. Prawdą było to, że tak naprawdę nie kochał żony, ale czuł, że to co robi, jest po prostu rozsądne.
Kobieta uznała, że to dobry moment, żeby skorzystać z okazji i wyjaśnić wszystko Maćkowi.
– Maciek, zaraz Ci wszystko wyjaśnię, tylko mi nie przerywaj. Wtedy, kiedy czułeś, że się odsuwam od Ciebie, ja się tak zachowywałam ponieważ Twój przyjaciel Eryk powiedział mi, że masz kogoś innego, jakąś młodszą dziewczynę. Potem tak nagle wyjechałeś i nie mogłam Cię znaleźć. Eryk przyszedł do mnie, kiedy z rozpaczy upiłam się winem i został u mnie na noc. Potem zorientowałam się, że jestem w ciąży, więc wzięliśmy ślub. Ja jednak straciłam dziecko, nie potrafiłam z nim być i zerwaliśmy.
Potem ze złością przyznał, że okłamał i mnie i Ciebie. Tak naprawdę nigdy nie traktował Cię jak przyjaciela, a jak rywala.
– Dlaczego to wszystko dzieje się właśnie teraz, kiedy mojemu małżeństwu grozi rozwód? – spytał sam siebie Maciek.
– Jesteś żonaty? – nagle zapytała Daria. Od razu zrozumiała, że nie jest szczęśliwy w małżeństwie. Maciek jednak powiedział, że nie ma sensu odnawiać ich relacji, że to się nie uda.
Miesiąc później Maciek rozwiódł się z żoną i od tego czasu jego życie zaczęło tracić sens. Kiedyś ktoś nagle zapukał do drzwi jego mieszkania. Maciek od niechcenia otworzył drzwi:
– Daria? Jak Ty … – zdziwił się mężczyzna, widząc ją na klatce schodowej.
– Żyje się tylko raz, więc nie chcę żałować przez całe życie tego, czego nie zrobiłam.
A potem została z nim do końca swoich dni.




