Mój przyjaciel Wojtek zawsze był w centrum uwagi wszystkich dziewczyn, gdziekolwiek się pojawiał. Ponieważ to mu nie wystarczało, i chciał czegoś więcej, rozpoczął związek z Julią, dziewczyną, która bardzo mi się podobała. Wszyscy pracowaliśmy w tej samej firmie i wydawało mi się, że bardziej pasuję do tej dziewczyny, ale ona wybrała Wojtka. W pewnym sensie nawet cieszyłem się, że nie zdążyłem wyznać Julii swoich uczuć. Obserwowałam ich związek z boku i byłem zdumiony, że moja przyjaciółka nie otrzymała od swojego nawet jednej setnej tego, co mogła otrzymać jako piękna, inteligentna i miła dziewczyna.
Nie zauważyłem, żeby Wojtek dawał jej kwiaty i prezenty, zapraszał do kina czy gdziekolwiek indziej. Czy nie zdawał sobie sprawy, że nie traktuje swojej ukochanej tak jak ona na to zasługuje? Niestety, Wojtek po prostu lubił być kochany, otoczony opieką, nie kwestionował tego. Uważał się za ideał i był totalnie zapatrzony w siebie, nie zauważając potrzeb innych.
Ich związek zakończył się w dniu, w którym Julia powiedziała mu, że będą mieli dziecko. Mój przyjaciel po prostu nie był na to gotowy, więc od razu rzucił naiwną dziewczynę. W końcu, jak mi powiedział: „W moich planach nie ma miejsca na dziecko”.
Julia chciała z nim porozmawiać, ratować ich związek, ale Wojtek podjął wszelkie środki, aby uniknąć spotkania z nią. Wydaje mi się, że prawdziwy mężczyzna nie powinien być tak tchórzliwy, nieodpowiedzialny i dziecinny. Próbowałem przemówić mu do rozsądku, ale on stanowczo odmówił rozmowy na ten temat.
Ta sytuacja wpłynęła na moje kontakty z Julią. Sam zacząłem jej unikać, bo nie mogłem sobie nawet wyobrazić, jak mam spojrzeć w jej oczy, bojąc się zobaczyć w nich żal i pretensje, także dla mnie. Jednak myśl o tym, że dziewczyna, którą w sekrecie kochałem, znalazła się teraz w otchłani rozpaczy i beznadziei, nie dawała mi spokoju. Kim byłbym, gdybym nie podał jej ręki, aby ją z tego wyciągnąć? Postanowiłem spotkać się z nią kolejnego dnia po pracy.
Przywitawszy się, zaproponowałem wspólny spacer po parku. Spacerowaliśmy niespiesznie po ścieżkach, a ja w końcu postanowiłem nawiązać niełatwą rozmowę. Moje ostrożne pytania roztopiły lód, w który zamieniło się jej serce. Płakała, słowa płynęły wraz z jej łzami, wydawało się, że jest już wolna od bólu, a ja cieszyłem się, że przynajmniej w tym jej pomogłem.
Przytuliłem ją delikatnie, nie czując w tej chwili, że jest to kobietą, którą kocham. Trzymałem rannego ptaszka w ramionach i czułem do niego niewymowną czułość i chęć ochrony, schronienia go przed nieprzyjaznym światem. Wydawało mi się, że ona też to czuje, bo kiedy podniosła zapłakane oczy, zobaczyłem w nich wdzięczność. Od tego dnia zaczęliśmy się spotykać. Stopniowo Julia zaczęła mi ufać.
Troszczyłem się o nią na wszelkie sposoby, udowadniając swoją niewypowiedzianą miłość do niej. I właśnie wtedy, gdy poczułem, że nadszedł właściwy czas, wyznałem jej miłość i poprosiłem, by została moją żoną. Nigdy nie myśleliśmy o moim byłym przyjacielu, a przyszłe dziecko było nasze i wszystkie plany wiązały się z naszą trzyosobową rodziną.
Tak więc, drogie dziewczyny, przyjrzyjcie się dobrze chłopakom, którzy was otaczają. Może twoim życiowym partnerem nie będzie pewny siebie, przystojny facet, który kusi cię pięknymi słowami bez pokrycia, ale niepozornie wyglądający facet, w którego oczach zobaczysz przyszłość i miłość.



