Kochanka męża próbowała mnie potrącić samochodem

Kochanka męża próbowała mnie potrącić samochodem

Pół roku temu zaczęłam zauważać, że przypadkowo napotykam w moim życiu ciągle tę samą dziewczynę. Okazało się, że to nie przypadek. Prawda okazała się brutalna

Nie znałam jej, ale czułam, że to nie są całkiem przypadkowe spotkania, tylko ona aranżuje je celowo. Widywałam ją w sklepie, w kawiarni, w pobliżu mojego domu, a nawet w mojej pracy.

Oczywiście na początku nie zwracałam na to większej uwagi, jednak potem zaczęłam czuć jakiś niepokój. Nie wydawało mi się to ani całkiem normalne, ani do końca bezpieczne.

Pomimo tego, że dziewczyna często pojawiała się blisko mnie, to nie chciała ze mną rozmawiać, nie szukała kontaktu. Ja czasami próbowałam z nią nawiązać rozmowę, ale ona ewidentnie przed tym uciekała.

Kilka miesięcy temu, kiedy przechodziłam przez ulicę, prawie zostałam potrącona przez samochód. Dobrze, że zdążyłam zbiec z jezdni, inaczej znalazłabym się pod kołami rozpędzonego auta.

Z samochodu, który prawie mnie potrącił, wybiegła ta sama dziewczyna. Byłam zszokowana już samym tym, że o mało co nie zostałam właśnie potrącona, ale jej widok jeszcze bardziej mnie wytrącił z równowagi.

Dziewczyna, zamiast przeprosić, zaczęła na mnie ze wściekłością krzyczeć. Kiedy powiedziałam jej, że to ona jest winna, bo jeździ nieostrożnie, stwierdziła, że szkoda, że mnie nie przejechała, bo powinnam nie żyć.

Rozpoczęła się między nami kłótnia, podczas której dziewczyna powiedziała, że przeze mnie nie może zbudować związku z ukochanym mężczyzną. Gdy dodała, odbieram dziecku ojca, otworzyłam ze zdziwienia usta i nie mogłam wydobyć z siebie głosu.

W ten sposób dowiedziałam się o zdradzie męża.

Okazało się, że dziewczyna była koleżanką z pracy mojego męża i od ponad roku mieli romans. Niedawno okazało się, że jest z nim w ciąży. Mój mąż wtedy powiedział, że nie zamierza mnie zostawiać, bo romans z nią to była dla niego tylko odskocznia od codziennego życia i ma usunąć dziecko, a nie zawracać mu drogę.

Byłam w prawdziwym szoku.

Nie było mi łatwo, ale rozstałam się z mężem. Co się potem stało z jego kochanką? Nie wiem. Mimo wszystko mam nadzieję, że ma się dobrze.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzy × 3 =

Kochanka męża próbowała mnie potrącić samochodem