Dominika, moja przyjaciółka, odziedziczyła spadek po swojej zmarłej ciotce Leokadi. Ciotka zmarła młodo, miała tylko 63 lata, miała obustronne zapalenie płuc, jeździła do sanatoriów, ale było już za późno, jej organizm nie mógł się już bronić. Ciotka zostawiła jej w spadku mały domek pod miastem. Kobieta nie miała innych spadkobierców poza nią. Jej mąż zmarł 15 lat temu, nie mieli dzieci, a Dominka była dla niej jak córka. Minął tydzień od tamtego dnia, a ona wraz z mężem, postanowili obejrzeć domek. Wszystko w nim, przypominało jej zmarłą ciotkę Leokadię, wszędzie szydełkowane białe serwetki i kryształowe komplety, każdy milimetr był przesiąknięty kobietą. Mimo to, ona i jej mąż, zostali w domku na cały dzień, bo chcieli posprzątać.
Mimo wszystko, ciotka od dawna nic nie ogarniała, bo było tam mnóstwo kurzu. W końcu, kobieta postanowiła umyć podłogę w pokoju głównym, włożyła mopa pod łóżko i w coś uderzyła, była to skrzynia. Postanowiła ją wyciągnąć i zobaczyć co jest w środku. Zawołała męża, aby podzielić się swoją radością. W skrzyni znajdowała się rodzinna szkatułka z biżuterią, oraz zabytkowe pamiątki. Małżenstwo było już zmęczone porządkami i postanowili zostać do następnego dnia. Rano Dominika obudziła się i zobaczyła, że nie ma ani męża, ani skrzyni. Pomyślała, że może jest w kuchni i je śniadanie, ale nikogo tam nie zastała. Czekała na męża, myśląc, że zaraz wróci, że wyjechał w interesach i że po prostu schował skrzynię przed ciekawskimi sąsiadami.
Minął tydzień, ani męża, ani skrzyni nie było w mieszkaniu, nikt do niej nie zadzwonił. Dominika w końcu zrezygnowała z mieszkania i zamieszkała w domku u ciotki. Nie złożyła na męża doniesienia na policję, myśląc, że się opamięta, zwłaszcza że skradzione rzeczy nie przyniosą mu szczęścia. Miesiąc później, mąż przyszedł do niej czołgając się, wyraził skruchę, powiedział, że się pomylił i błagał o wybaczenie. Przez cały ten czas, nie wydał żadnych pieniędzy, ale zdążył sprzedać biżuterię i zostało puste pudełko. Dominika, oczywiście, nie spodziewała się, że jeszcze raz pojawi się w jej życiu. Zabrała mu pudełko, ale nie mogła mu wybaczyć, mimo że go kochała.



