Kiedy zobaczyłam, że moja córka po raz siódmy jest w ciąży, spakowałam się i pojechałam do mojej siostry.

Mój zięć jest dobrym człowiekiem, ale nie wyznaje wiary katolickiej. Rok po ślubie on i jego córka mieli dziecko.

Oczywiście byłam szczęśliwą babcią i starałam się pomagać we wszystkim. Zwłaszcza, że praktycznie nie miałam innych bliskich osób poza nimi, ponieważ z mężem rozwiedliśmy się 15 lat temu.

Na początku przychodziłam do dzieci codziennie po pracy, a kiedy przeszłam na emeryturę, zaczęłam spędzać z nimi całe dni od rana do wieczora.

Sprzątałam, gotowałam, prałam ubrania i zajmowałam się starszymi dziećmi. Krótko mówiąc, byłam odpowiedzialna za wszystkie obowiązki domowe, ponieważ mój zięć pracował, a moja córka karmiła dziecko, nim się najwięcej zajmowała i czekała na narodziny kolejnego.

  • „Ola, wyglądasz na bardzo zmęczoną” – zauważyła kiedyś moja siostra – „Może powinnaś przestać tam pracować i przyjechać do nas!”

Mieszkam z mężem we Lwowie. Mamy własne trzypokojowe mieszkanie. Nasze dzieci od dawna mieszkają osobno, więc mamy trochę przestrzeni. Nasi rodzice zmarli wiele lat temu, a mój brat i jego rodzina oraz dalecy krewni nadal mieszkają w moim mieście.

  • Nie mogę zostawić córki – odpowiedziałam na propozycję siostry.

Jednak szybko zmieniłam zdanie, gdy zobaczyłam, że moja córka jest w siódmej ciąży. Zdecydowałam, że czas się spakować i zamieszkać z siostrą.

Nadszedł czas, aby żyć dla siebie, ponieważ byłam zmęczona byciem gospodynią i nianią. Oczywiście inni krewni potępili moje działania, mówiąc, jak mogłam zostawić wnuki i jedyną córkę. Ale oni są już dorosłymi i niezależnymi ludźmi.

Nie zwracam uwagi na te słowa, ponieważ teraz jestem całkowicie zadowolona ze swojego życia. Siostra pomogła mi znaleźć pracę jako sprzedawczyni w sklepie. Mam zmiany co drugi dzień, więc praca na pół etatu nie zabiera mi dużo energii i wolnego czasu. Minęło sześć miesięcy od przeprowadzki, a ja nie tęsknię za moimi dziećmi.

Oceń artykuł
Comments: 1
  1. janusz

    Mój zięć jest dobrym człowiekiem, ale nie wyznaje wiary katolickiej. Rok po ślubie on i jego córka mieli dziecko.

    Co to jest?
    O co tu chodzi???

    Odpowiedz
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × cztery =

Kiedy zobaczyłam, że moja córka po raz siódmy jest w ciąży, spakowałam się i pojechałam do mojej siostry.