Kiedy mieszkańcy wsi zobaczyli, kto wychodzi z drogiego samochodu, aż szczęki im opadły…

Kiedy rodzina dowiedziała się o tym, że Gabrysia jest w ciąży, od razu wyrzucili ją z domu. Dla nich shańbiła honor rodziny. Niestety, Gabriela zaufała swojemu chłopakowi, który wcześniej obiecywał, że weźmie z nią ślub, ale nie dotrzymał obietnicy i ją zostawił, gdy tylko dowiedział się o ciąży. Ciężarna dziewczyna przeniosła się do miasta, gdzie musiała zacząć swoje życie od zera. Nie chciała nawet myśleć o pozbyciu się dziecka, więc zaczęła szukać pracy i mieszkania. Na początek przeniosła się do swojej przyjaciółki ze wsi, która tutaj studiowała i pracowała, dzięki czemu sama wynajmowała mieszkanie. Wkrótce Gabriela znalazła pracę i wynajęła kawalerkę.

Kilka miesięcy później na świat przyszła córeczka Sylwia, która zmieniła cały świat Gabrysi. Sprawiła, że Gabriela zapomniała o wszystkich trudnościach, uwierzyła, że życie toczy się dalej i może być piękne.

Jeśli chodzi o wygląd, Sylwia była bardzo podobna do ojca… Sylwia rosła i była bardzo inteligentną, odpowiedzialną i miłą dziewczynką. Kiedy dziewczynka skończyła 14 lat, Gabriela poznała mężczyznę, a potem wyszła za niego za mąż. Kobieta przez długi czas bała się, że córka nie przyjmie go do rodziny i obrazi się na matkę. Cóż, Sylwia nie spieszyła się z nazwaniem faceta ojczyma, ale jednocześnie szybko znaleźli wspólny język. Andrzej opiekował się Sylwią jak własną córką, a Gabrielę nosił na rękach. Wydawało się, że wszystko w życiu Gabrysi zaczyna się układać, ale to nie był koniec.

6 lat później Sylwia poznała chłopaka z bogatej rodziny, chociaż nie od razu wiedziała, z kim ma do czynienia. O bogactwie swojego wybranka dowiedziała się dopiero 6 miesięcy później, kiedy spotkała jego rodziców. Rok od pierwszego spotkania Aleksander oświadczył się Sylwii, ale wcześniej chciał poznać jej rodzinę.

Gabrysia i Andrzej byli bardzo zdenerwowani i zastanawiali się, czy ich skromny dom spodoba się komuś tak bogatemu. Jak się jednak okazało, spodobał się! Kilka miesięcy po ślubie Sylwia urodziła Aleksandrowi bliźniaki.

Pewnego dnia, po powrocie do domu, Aleksander powiedział Maszy, że zamierza zrobić coś dobrego dla pewnej szkoły na wsi. Słysząc nazwę tej wsi, Sylwia rozpłakała się. Opowiedziała mężowi historię swojej mamy. Wtedy Aleksander zaczął nalegać, aby żona pojechała z nim na otwarcie wyremontowanej szkoły. Kiedy mieszkańcy wsi dowiedzieli się, że przyjedzie do nich córka tej, która niegdyś przyniosła hańbę swojej rodzinie, zaczęli okropnie żartować, mówić paskudne rzeczy pod adresem Gabrysi i jej córki. Jednak kiedy zobaczyli Sylwię – taką dostojną, piękną, która wyszła z drogiego samochodu, wszystkim opadły szczęki i nie mieli już ochoty dalej żartować.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − 7 =

Kiedy mieszkańcy wsi zobaczyli, kto wychodzi z drogiego samochodu, aż szczęki im opadły…