Natalia i Igor pobrali się z miłości. Bardzo długo starali się o dziecko, ale im się to nie udawało. Dopiero, kiedy Natalia skończyła czterdzieści lat okazało się, że jest w ciąży. Lekarze mówili, że taka późna ciąża może okazać się być szkodliwa dla jej zdrowia, ale ona wiedziała, że to cud i niezwykle cieszyła się tą wiadomością.
Wszystko ostatecznie poszło dobrze. Córeczka Ania urodziła się zdrowa. Sama Natalia była bardzo szczęśliwa i nie miała depresji poporodowej. Kobieta poświęcała się wychowaniu dziecka. Nauczyła się wszystkiego, co tylko było związane z prawidłowym wychowaniem dziecka, dlatego dziewczynka była naprawdę dobrze zaopiekowana. Jednak Igor stopniowo zaczął odsuwać się od Natalii.
Nie poświęcała mu już tyle czasu, co kiedyś, a on zamiast z nią porozmawiać, zaczął się od niej oddalać. Unikał coraz częściej kontaktu z żoną i stracił zainteresowanie nią. Co więcej, stracił też zainteresowanie dzieckiem. W końcu odbyli nieprzyjemną rozmowę. Igor miał do niej pretensje, że się zaniedbała i przytyła. Poza tym nie można już z nią o niczym rozmawiać normalnym, bo mówiła według niego tylko o dziecku. Igor na koniec dodał:
– Może nawet dobrze, że tak długo nie mieliśmy dziecka, bo dawno temu byśmy się rozstali.
– Więc nie potrzebujesz już dziecka? Czy w ogóle rozumiesz, co mówisz? Ja opiekuję się twoją córką, a nie leżę bezczynnie całymi dniami. Ania nie potrzebuje takiego ojca. Wszystko już rozumiem, odchodzę.
Natalia przeprowadziła się do swojego mieszkania i wychowała dziecko sama. Igor regularnie płacił alimenty, jednak się nie pojawiał i nie widywał dziecka. Natalia była z tego nawet zadowolona. Pewnego dnia Natalia zobaczyła Igora z jego nową rodziną. Obok niego było dwoje dzieci. Wróciła wieczorem do domu i rozpłakała się.
Minęło kilka lat, Ania jest już duża. Natalia znalazła odpowiednią pracę i dobrze zarabiała. Kilka lat później znowu przypadkiem zobaczyła Igora. Postarzał się, miał na sobie zniszczone ubrania. Poprosił ją o pomoc, ale Natalia go zignorowała i poszła w swoją stronę. Cieszy się, że go wtedy opuściła.

