Kiedy mąż zostawił mnie w szóstym miesiącu ciąży, mój świat się zawalił

Kiedy mąż zostawił mnie w szóstym miesiącu ciąży, mój świat się zawalił

To jedna z tych historii, w której jedno trudne wydarzenie zwiastuje wysyp kolejnych, niemniej lekkich. Czuję, że w dniu, kiedy mój mąż powiedział, że ma kochankę, która też jest z nim w ciąży, jest tym dniem, który zniszczył mnie psychicznie. Dlaczego piszę „też jest w ciąży”? Bo ja również byłam i to w szóstym miesiącu!

Nawet wtedy nie wiedziałam, co mam powiedzieć, ani co zrobić. W złości sięgnęłam po pierwszą lepszą rzecz, którą miałam pod ręką, a którą była książka i rzuciłam nią w niego. Nie zdążył się zasłonić, a książka poleciała w jego stronę tak niefortunnie, że brzegiem twardej okładki trafiłam go w oko.

Potem przez tydzień chodził z siniakiem w tym miejscu i delikatnie rozciętą skórą. Groził, że jeśli będę od niego czegokolwiek żądać w trakcie rozwodu, to powie w sądzie, że się nad nim znęcałam fizycznie, a na dowód będzie miał zdjęcia swojego oka. Nie sądziłam, że jest do tego zdolny.

Po narodzinach dziecka, jego ojciec nawet nie pojawił się w szpitalu. Postanowiłam, że w dokumentach w rubryce „ojciec dziecka” podam, iż jest on nieznany. Lepiej, aby dziecko nie miało ojca, niż miało takiego, który i tak ma go gdzieś. Ja sama zadbam o dziecko, a ono niech myśli, że ojciec umarł. Może będzie w przyszłości mu z tym lżej.

Podczas rozwodu mąż zresztą powiedział, że zrzeka się ojcostwa, nie chce mieć ani ze mną, ani z tym dzieckiem nic wspólnego. To oczywiście było bardzo bolesne, ale wiedziałam, że sama sobie poradzę i wychowam synka na wspaniałego człowieka.

Minęły już nieco ponad trzy miesiące od narodzin syna. Za miesiąc będę musiała wrócić do pracy. Aktualnie szukam miejsca w żłobku i liczę na to, że ze względu na moją sytuację uda mi się coś znaleźć. Jeśli nie wrócę do pracy, nie będę miała pieniędzy, by nas utrzymać, a wtedy na pewno zabiorą mi moje maleństwo.

Nie tak wyobrażałam sobie życie rodzinne. Mój były już zdążył ułożyć sobie życie i ma zaplanowaną datę ślubu ze swoją kochanką. To naprawdę boli, ale nie ze względu na to, co zrobił mi, a naszemu dziecku.

Przestałam też już cokolwiek planować, bo życie nie dba o nasze plany i to, czego chcemy. Chciałabym tylko, aby moje dziecko czuło się przy mnie bezpiecznie i zrobię wszystko, aby tak było. Od ojca mojego dziecka niczego nie chcę, ale wiem, że pieniądze by nam się przydały, szczególnie na potrzeby synka.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × 1 =

Kiedy mąż zostawił mnie w szóstym miesiącu ciąży, mój świat się zawalił