Małgorzata jest matką trojga dzieci. Najstarsza córka już była zupełnie samodzielna. Po studiach wyszła za mąż i urodziła dziecko. Średnia córka i młodsza jeszcze uczą się w szkole. Dopiero teraz więc Gosia może i powoli zaczyna żyć dla siebie oraz własnej przyjemności. Starsza córka 1,5 roku temu urodziła drugie dziecko i powoli denerwuje się, że siedzi w domu z dziećmi, zamiast pracować. Bardzo nie lubi bowiem bezczynności i zależności od drugiej osoby. Zażądała spłacenia starych „długów”.
Teraz Małgorzata pracuje i odnosi sukcesy zawodowe. Nawet relacje z mężem się poprawiły, ponieważ w końcu ma więcej wolnego czasu, dzięki czemu mogli rozwinąć wspólne zainteresowania. Niestety, nagle wszystko się zmieniło.
Najstarsza córka nagle przypomniała matce o „długach”, które ta miała wobec niej do spłacenia. Wcześniej to ona opiekowała się młodszymi siostrami, więc teraz oczekiwała, że matka się jej odwdzięczy i pomoże. Szef Magdy coraz częściej grozi jej, że jeśli nie wróci do pracy, znajdzie kogoś na jej miejsce. Dziewczyna nie ma nikogo poza matką, kto mógłby się zająć dziećmi, dlatego zwróciła się do niej z tym tematem.
W dodatku szef dziewczyny obiecał jej wcześniej, że jeśli wróci, to da jej awans i podwyżkę, co dodatkowo nęci Magdę i motywuje do powrotu. Czuje, że nie może odmówić, bo to jej jedyna szansa na szybki rozwój jej kariery. Najmłodszy syn Magdy ma zaledwie półtora roku, więc nie chciałaby go oddawać do żłobka, a na dodatek i tak zapewne w środku roku nie ma już miejsc. Magda nie chce szukać niani, bo bałaby się zostawić swoje pociechy pod opieką zupełnie obcej osoby.
Córka uznała, że mama na pewno chętnie zaopiekuje się wnukami. Zgodziła się nawet płacić jej za tę opiekę. Magda uważa, że tym sposobem matka nic nie straci, bo wciąż będzie zarabiać, a do tego będzie spędzać więcej czasu z ukochanymi wnukami.
– Córeczko, musisz zrozumieć, że dzieci są odpowiedzialnością rodziców. Nie prosiłam Cię o to, żebyś rodziła, prawda? – powiedziała Gosia córce.
– A co, ja prosiłam Cię o urodzenie mi młodszego rodzeństwa? Dlaczego kazałaś mi się nimi opiekować? Zamiast spędzać czas z przyjaciółkami, musiałam przewijać pieluchy siostrom. Zapomniałaś już o tym, prawda? – wygarnęła mi najstarsza córka.
Małgorzata nie wie, co zrobić. Nie chce rzucać pracy i ma też wsparcie męża w tym względzie. Owszem, to ich wnuki, ale nie muszą zmieniać całego życia, tylko dlatego, bo ich córka chce wrócić do pracy.
Jeśli mama odmówi córce, ich relacja z pewnością się pogorszy. Magda jest bardzo charakterna, więc nie wybaczy czegoś takiego Małgorzacie. Gosia nie widzi problemu w tym, żeby czasami pomóc, ale nie chce być niańką! Co więcej, jest to duża odpowiedzialność. Nie chce w pełni przejmować obowiązków rodzicielskich ze względu na rozwój kariery córki.
Czy Magda ma prawo żądać tego od matki? Dlaczego liczy tylko na jej pomoc? Czy ona jest jej coś winna? Sytuacja córki nie jest krytyczna — jej mąż zarabia naprawdę dobrze, więc nie musi wracać do pracy. Co powinna zrobić Gosia?
