Julia zobaczyła bezdomnego grzebiącego w śmietniku i dała mu pieniądze. Jeszcze wtedy nie wiedziała, kim dla niej jest ten człowiek

Julia zobaczyła bezdomnego grzebiącego w śmietniku i dała mu pieniądze. Jeszcze wtedy nie wiedziała, kim dla niej jest ten człowiek

Julia od najmłodszych lat wyróżniała się niezwykłą życzliwością. Najbardziej widoczna była w tym, jak Julia opiekowała się bezdomnymi zwierzętami. Karmiła je i bawiła się z nimi. Julia dorosła i była bardzo dobrą osobą o niezwykle dobrym sercu. Wciąż była życzliwa i gotowa na to, by biec z pomocą do osoby, która jej potrzebowała. Pewnego dnia przed pracą poszła wyrzucić śmieci. Zobaczyła jakiegoś mężczyznę, który grzebał w śmieciach. Kiedy ją zobaczył nagle przestał i udawał, że niczego tam nie szukał.

Dziewczyna zauważyła, że to nie jest jakiś pijak, tylko bezdomny, ale schludnie ubrany. Najwidoczniej był tylko głodny i opuszczony przez innych. Julia podeszła do niego i powiedziała:

– Weź, kup sobie coś do jedzenia – dała mu pieniądze.

Bezdomny spojrzał na nią, a w oczach zakręciła mu się łza. Julia kontynuowała:

– O szóstej popołudniu czekaj na mnie na ławce koło klatki, może uda mi się Ci jakoś pomóc.

Matka oddała mnie do domu dziecka, bo jej nowych partner mnie nie polubił

Tak też się stało – bezdomny czekał na nią na ławce. Kiedy podeszła do niego, podał jej różę.

– Nie ukradłem jej. Dorabiam sobie czasami przy rozładunkach towaru w sklepie i kupiłem dla Ciebie  – powiedział mężczyzna.

Julia zaprosiła go do swojego domu. Powiedziała Szymonowi (tak się jej przedstawił), żeby poszedł do łazienki i umył się, a sama pobiegła do sklepu i kupiła dla niego nową bieliznę i ubrania. Później zrobiła coś do jedzenia i przy posiłku facet opowiedział jej swoją historię. Rok wcześniej jego ojciec wiózł jego żonę i dziecko do dentysty, ale niestety wjechał w nich pijany kierowca i nikt z nich nie przeżył tej kraksy.

Po pogrzebie Szymon zaczął pić. Alkohol pozwalał mu zapomnieć. W swoim otoczeniu mężczyzna nie miał nikogo, kto mógłby mu pomóc i wyprowadzić go z tego błędnego koła nałogu. Matka zmarła już dawno temu, a żona była z domu dziecka i też nie miała rodziny. Dawni przyjaciele jakoś porzucili go, gdy tylko pojawił się problem. W końcu stracił mieszkanie i znalazł się na ulicy. Nie przejął się tym jednak, bo nie miał dla kogo żyć i tak naprawdę chciał umrzeć. Nie miał jednak odwagi, by się zabić, ale nie chciał też żyć. Nie pił, bo nie miał za co, ale marzył o tym, żeby zapić się na śmierć.

Julia słysząc to bardzo chciała, aby Szymon znowu chciał żyć. Dała mu pieniądze i powiedziała, że póki co może u niej mieszkać. Chciała rozbudzić w nim nadzieję. W końcu się udało – Szymon zaczął walczyć o siebie, zmienił swoje życie. Zwalczył też o Julię i od pół roku są razem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − jedenaście =

Julia zobaczyła bezdomnego grzebiącego w śmietniku i dała mu pieniądze. Jeszcze wtedy nie wiedziała, kim dla niej jest ten człowiek