Jej rodzice ledwo wiążą koniec z końcem, a ona mówi, że opływa w luksusach!

Jej rodzice ledwo wiążą koniec z końcem, a ona mówi, że opływa w luksusach!

Pracuję jako nauczycielka przedszkolna już 28 lat. Myślę, że dobrze znam psychikę i emocjonalność dzieci, ale mimo tego czasami niejedno dziecko potrafi mnie jeszcze zaskoczyć.

Jednym z takich dzieci jest moja chrześnica Ewelina, która ostatnio całkowicie mnie zdezorientowała. Jest córką mojej przyjaciółki i z radością zgodziłam się zostać jej chrzestną matką, kiedy Elwira mi to zaproponowała.

Dziesięć lat temu wygrali „zieloną kartę” i całą rodziną wyjechała za ocean. Fakt, ta odległość nas oddaliła, ale utrzymujemy kontakt, a oni gdy tylko mają okazję, wracają do Polski i wówczas się widzimy. Ostatnio najczęściej przyjeżdża Ewelina – ma już 16 lat, więc może podróżować samodzielnie. Kiedy tylko jest w Polsce,  zawsze odwiedza mnie na kilka dni.

Jednak jedno wielkie zmartwienie przysłania przyjemność z tych spotkań – zauważyłam, jak bardzo to dziecko kłamie. Łże coraz więcej i na każdy temat – kłamie o swoich przyjaciołach, którzy ją ponoć uwielbiają, opowiada nieprawdę o rzekomych o sukcesach, które osiąga na każdym kroku, oczywiście konfabuluje także na temat o pieniądzy, które posiada i które nie stanowią dla niej problemu czy o możliwościach, jakie ma…

Uciekłam z córką od męża, który nas bił i poniżał, ale ten znalazł mnie i szantażuje, chcąc wyciągnać ode mnie pieniądze

W tym samym czasie od mojej przyjaciółki dowiaduję się zupełnie innych rzeczy – że ich życie wcale nie jest łatwe, że ona pracuje na dwóch etatach, a jej mąż całe tygodnie spędza w trasie pracując na ciężarówce, że trudno będzie im zapłacić za dobre studia dla Eweliny i że ledwo udaje im się zebrać pieniądze na bilet dla niej, aby mogła przyjeżdżać regularnie do Polski. Oczywiście, wierzę mojej przyjaciółce, bo czemu miałabym nie? Znam ją dłużej i nigdy mnie nie okłamała.

Serce mi pęka i nie wiem jak jej wyznać, że jej córka opowiada takie głupoty i tak kłamie. Nie zwracałabym na to tyle uwagi, bo może po prostu chce wyglądać super przed swoimi znajomymi tutaj, ale jej kłamstwa stają się coraz liczniejsze i dotyczą coraz bardziej istotnych spraw. Zastanawiam się, co zrobić – czy „zganić” chrześnicę, czy podzielić się swoimi obawami z jej matką i niech ona interweniuje.

Nie będzie mi łatwo zrobić ani jednego, ani drugiego, ale nie mogę też stać bezczynnie, ponieważ z czasem kłamstwo stanie się dla Eweliny sposobem na życie i jeśli teraz nadrabia jakieś kompleksy, to wtedy będzie ranić najbliższych sobie ludzi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

6 − pięć =

Jej rodzice ledwo wiążą koniec z końcem, a ona mówi, że opływa w luksusach!