Janek uratował małą Sandrę i jej mamę przed ojcem-pijakiem. Tym samym od teraz miał nową rodzinę.

Janek pracował jako trener siatkówki w dziecięcej drużynie damskiej. Czekał jak zawsze na koniec dnia, aż wszystkie dzieci po treningu przebiorą się, a on będzie mógł zamknąć za nimi szatnię. Wszystkie dziewczynki już wyszły i na miejscu została tylko Sandra. Sandra była dobrą zawodniczką, aż Janek chciał go przenieść do głównej drużyny. 

– Sandra, co się z Tobą dzieje? Co tutaj jeszcze robisz? Byłaś dzisiaj jakaś zdezorientowana i nie grałaś tak dobrze, jak zawsze – powiedział mężczyzna do dziewczynki.

Sandra milczała i próbowała zasunąć kurtkę, ale jej się to nie udawało. Janek usiadł więc na ławce i pomógł dziewczynce zapiąć kurtkę. 

Janek i Sandra wyszli razem z klubu sportowego.

 – Panie Pawle, muszę Panu o czymś powiedzieć.

– Dobrze, mów.

Dziewczynka spojrzała na trenera i powiedziała:

– W poniedziałek nie pojadę na zawody. Moja rodzina nie ma na to pieniędzy, więc nie mogę – powiedziała Sandra.

– Mówisz prawdę? Ostatnio bardzo dziwnie się zachowujesz się. Dobra, coś wymyślimy, nie martw się tym – odpowiedział Janek. 

Pożegnał się z dziewczynką i poszedł na przystanek. Następnego dnia wieczorem Janek udał sie do domu dziewczynki, bo chciał porozmawiać z matką dziewczynki.

Trener ostatnio na ciele dziewczynki zauważył dziwne siniaki, które na pewno nie były od treningów. Jankowi drzwi otworzył mężczyzna w średnim wieku. Wyglądał na zaniedbanego i widać było, że mężczyzna był już podchmielony. Janek wszedł do mieszkania i udał się do dziewczynki, która akurat odrabiała lekcje. Podczas gdy Janek rozmawiał z dziewczynką, do domu wróciła matka. 

Ojciec chłopca zaczął na nią krzyczeć, ponieważ twierdził, że przyprowadziła do domu kochanka. Janek był tym rozbawiony, bo na wstępie przedstawił się jako trener ich córki. Przestał się jednak uśmiechać, gdy Maria krzyknęła. Janek wtedy pobiegł do kuchni i zobaczył, jak matka Sandry leży nieprzytomna na podłodze kuchni, a nad nią stał jej mąż. Janek wykręcił mężczyźnie ręcę i obezwładnił go, zostawiając w kuchni, a kobietę i dziewczynkę zabrał do siebie. Następnego dnia kobieta wyjaśniła wszystko Jankowi, chociaż wstydziła się, że przez tyle lat znosiła takie zachowanie męża. 

– Mógłbyś być moim tatą – powiedziała Sandra do Janka, a on i Sandra spojrzeli na siebie i zdali sobie sprawę, że coś między nimi iskrzy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 1 =

Janek uratował małą Sandrę i jej mamę przed ojcem-pijakiem. Tym samym od teraz miał nową rodzinę.