Życie jest bardzo ulotne, dziś wypełnia je jedna twarz, jutro odmienią je inne. Strata i separacja – czy są nam potrzebne? Jak traktować ludzi w życiu? Jak trwać w nim szczęśliwie?
Niezmienna zasada życia: jeśli osoba jest twoim przeznaczeniem, pozostanie z tobą przez wszystkie kłopoty. Tylko ty pracujesz nad relacjami, pielęgnuj je – te niepotrzebne, lepiej niech odejdą. Sam się rozczarujesz.
Każda nowa osoba, która pojawia się w naszym życiu, ma do spełnienia swoją misję. Nie muszę się za nią modlić – to jest filozofia i wyjaśnienie wszystkich rozłączeń w życiu. Ona pójdzie, my zostaniemy. I żyjemy dalej. I idziemy do przodu.
Dlaczego potrzebujemy separacji?
Nie ciągnijcie za sobą, nie przyciągajcie do siebie osoby, która was nie ceni, która porównuje was z innymi. Doceniajcie tych, którzy was szanują, kochają. Nie zgubcie się! Ludzie przychodzą i odchodzą, spełniwszy swoje zadanie.
Związek emocjonalny jest niezwykle ważny, a czasem wręcz czcigodny. Trzeba go zacząć i pozwolić mu płynąć. Ale jeśli spędzasz dużo czasu i wysiłku, aby przywrócić relacje z osobą, która nie chce tego, niech odejdzie. Pozwólcie odejść wszystkim paskudnym i bezdusznym ludziom, którzy sprawiają, że wasza egzystencja staje się dyskomfortem i rozczarowaniem.
Pozwólcie odejść tym, którzy skłaniają was do cierpienia.
Nie trzymaj przy sobie ludzi, którzy nie doceniają, ciągle krytykują. Osłaniaj się przed złym wpływem złych i nieprzyjaznych ludzi. Nie broń przed nikim swojej wartości.
Bądźcie z tymi, którzy potrafią żyć w pokrętny sposób, i trzymajcie się z daleka od tych, którzy celowo (i nawet nieumyślnie) was szkolą.
Również:
Odejdźcie, bez wahania, od wszystkich tych, którzy sprawiają wam moralne i materialne przykrości.
Wyrzućcie wszystko, co jest niemożliwe do naprawienia i zmiany.
Abstrahuj od bólu, negatywności i niezadowolenia. Ale nie zapominaj, że istnieją one na świecie.
Zamknij w celi swoje demony i kontroluj oczywiste wewnętrzne lęki.
Pamiętaj, że cierpienie jest po prostu kwestią wyboru.
Nie oszukuj siebie i nie stosuj stanu rzeczywistego ze swoimi toksycznymi relacjami tylko przez strach przed zwątpieniem w siebie.
Pamiętaj: Ty i tylko Ty możesz ustalać zasady swojego życia.
Ból, który pozostawia blizny.
Rozpadamy się na kawałki, rozpływamy się w cudzej osobowości, tracimy twarz. Tracimy charakter, determinację, która jest podstawą naszego „ja”. W rezultacie cierpi na tym stan umysłu. Nie jest konieczne, aby widzieć jakiekolwiek zewnętrzne manifestacje. Procesy, które zachodzą w całym wnętrzu są niezapomniane. Dlatego nie są one niebezpieczne. Bo nikt nie gwarantuje i nikt nie wyciągnie Cię z tego stanu.
Pojawia się samotoksyczność. Stajemy się toksyczni dla samych siebie:
Kiedy stajemy się uporczywie zależni od wcześniej istniejących warunków.
Kiedy tracimy naszą istotę, przestajemy myśleć o własnych pragnieniach i poddajemy się pragnieniom innych.
Kiedy stajemy się chronicznymi ofiarami.
Kiedy kończymy nasze własne myśli, pragnienia i osiągnięcia.
Kultywowanie negatywnego dialogu wewnętrznego, minimalizowanie komunikacji z ludźmi.
Kiedy nie angażujemy się w obiektywną samoanalizę.
Szalenie jesteśmy podatni na ewentualne okrucieństwo i hipokryzję tych, których uważamy za naszych przyjaciół, krewnych. Ponieważ wierzymy, otwieramy szeroko nasze serca. Ale nawet jeśli już raz się zakochałeś, nie trać wiary. Wiedz, że miłość i przyjaźń naprawdę istnieją.
