Czytałam kiedyś historię pewnej grubej dziewczyny na jakimś forum internetowym, która opisywała, że jej mąż jest zawstydzony tym, jak ona wygląda, a ja go w zupełności rozumiem.
Kiedy mój mąż zaczął tyć, zaproponowałam mu wspólny, poranny jogging, ale był na to zbyt leniwy i nie chciał angażować się w jakąkolwiek aktywność fizyczną. W sumie to moja wina, bo widziały gały, co brały, jak to mówią. Jego rodzice są grubi, więc mogłam się domyślać, że i w jego przypadku tak będzie. Miałam jednak nadzieję, że może dla mnie zechce to zmienić, ale niestety, bardzo się myliłam.
Konflikty zaczęły się, gdy zaczęłam przygotowywać na obiad lekkie i strawne posiłki oraz więcej sałatek i warzyw zamiast potraw mięsnych. Mąż zaczął się tym denerwować, bo był przyzwyczajony do jedzenia dużych ilości i do syta, podobnie jak jego rodzice. Moja teściowa zawsze przygotowuje dużo jedzenia, do wszystkiego dodaje majonez albo jakiś sos, nawet do ziemniaków. Nie rozumiem, jak ktoś może to jeść, niedobrze na samą myśl.
Latem ubiegłego roku z mężem pojechaliśmy nad morze. Było mi wstyd z powodu męża na plaży, bo z daleka wyglądał jak gruba kobieta po 60-tce! Powiedziałam mu: „spójrz na siebie, jak Ty wyglądasz?! Jak możesz być taki gruby i jednocześnie taki spokojny? W ogóle Ci to nie przeszkadza?”. Mąż poczuł się urażony i nie chciał już rano pływać w morzu ani spacerować brzegiem. Wakacje były zrujnowane, w drodze powrotnej w ogóle nie rozmawialiśmy.
Nie miałam zamiaru się z nim rozwodzić, bo miałam nadzieję, że zmieni swoje postępowanie. Jednak niedawno okazało się, że mój mąż sam go zażądał. Spakował swoje rzeczy i wyszedł z domu. Myślałam, że pójdzie do rodziców, będzie się chwilę dąsał, a potem wróci, ale złożył pozew o rozwód i powiedział, że zamieszkał ze swoją nową dziewczyną, która po rozwodzie ze mną zamierza poślubić. Potem okazało się, że razem pracują. Ona jest z nim w ciąży, a mój mąż, gdy tylko się o tym dowiedział, od razu do niej odszedł. ona jest w ciąży i gdy tylko mąż się o tym dowiedział, poszedł do niej.
Jestem zaszokowana! Nawet przy takiej wadze i wyglądzie mój mąż miał kochankę! Nie rozumiem dziewczyn, które nie dbają o to, z kim będą, bo zależy im tylko na tym, by wyjść za byle kogo za mąż!

