Genowefa była oburzona tym, że synowa kazała jej spać na materacu w kuchni

Genowefa była oburzona tym, że synowa kazała jej spać na materacu w kuchni

Moja mama ma przyjaciółkę, która mieszka w mieszkaniu obok, ma na imię Genowefa. Często obie piją wieczorami herbatę i rozmawiają o różnych rzeczach. Wczoraj sąsiadka mamy znowu przyszła do niej z ciastem, a mama przygotowała aromatyczną herbatę. Nie widziały się cztery dni, więc w tym czasie nagromadziło się sporo tematów do rozmów. Poza tym Genowefa wróciła z wizyty u syna, który z żoną mieszkał w mieście oddalonym o 50 km.

Jako, że byłam wtedy w mieszaniu, słyszałam całą rozmowę mojej mamy z sąsiadką, chociaż trudno to nawet nazwać rozmową, a lepszym określeniem byłoby słowo „monolog”, który uskuteczniała Genowefa. Mama czasami nawet chciała coś wtrącić, ale trudno jej było przerwać. Mama w końcu zrozumiała, że ​​przyjaciółka nie chce z nią rozmawiać, a po prostu wylać żal i opowiedzieć jej swoją historię.

Mieszkamy we czworo w dwudziesto dwu metrowej kawalerce i jest nam coraz ciężej

Sąsiadka była oburzona tym, że musiała spędzić noc na podłodze. Co prawda nie na gołej podłodze, a na materacu, ale dla niej to wciąż był problem. Jej syn i synowa mieszkają w kawalerce i mają tylko jedną rozkładaną kanapę. Poza tym nie mają za dużo miejsca, dlatego taki mebel jest dla nich idealny – w dzień pełni funkcję wypoczynkową, a nocą zamienia się w łóżko, więc nie mają nawet potrzeby dokupowania jeszcze jakiegoś dodatkowego mebla. Kiedy więc Genowefa odwiedziła syna postanowili, że położą jej materac w kuchni, dadzą poduszki i kołdrę, dzięki czemu będzie mogła spokojnie przespać noc. Ona jednak uznała to za obrazę i liczyła, że moja mama będzie jej współczuć, ale też potępiać zachowanie syna kobiety. Moja mama jednak jej odpowiedziała, że przecież zrobili, co mogli, a na tak małej przestrzeni trudno byłoby im wcisnąć jeszcze jakiś mebel z myślą, że będzie tam czekał na momenty, gdy Genowefa będzie ich odwiedzać i wtedy z niego też korzystać.

Słysząc odpowiedź mojej mamy, sąsiadka milczała ze zdziwieniem przez jakieś dwie minuty, nie wiedząc, jak zareagować. W końcu wyszła od mamy mamrocząc pod nosem, że synowa mogła jej przecież oddać miejsce do spania na kanapie, a samej spać na podłodze. Cóż, myślałam, że jej myślenie nie może być już bardziej absurdalne, ale jednak i tak mnie zaskoczyła…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + 10 =

Genowefa była oburzona tym, że synowa kazała jej spać na materacu w kuchni