Pewien mężczyzna przyszedł do sklepu z zabawkami ze swoją córką, aby wybrać dla niej prezent na święta. Dziewczynka chciała lalkę Barbie i zapytała tatę, czy wystarczy im na nią pieniędzy. Mężczyzna w drogim modnym garniturze, skinął głową z uśmiechem.
Radosna dziewczynka już miała pobiec do kasy, ale wtedy zobaczyła stojącego obok niej chłopca, który również przyszedł do sklepu z tatą. Dziecko miało na sobie wytartą kurtkę – jego ubranie zostało prawdopodobnie kupione w sklepie z używanymi rzeczami lub odziedziczone po starszym bracie. Dziecko z wahaniem podeszło do gry planszowej. Ojciec chłopca spojrzał na syna ze smutkiem w oczach i potrząsnął przecząco głową. Nie miał pieniędzy na taki zakup. Dziecko było bardzo zdenerwowane i odłożyło grę z powrotem na półkę.
W tym momencie, dziewczynka powiedziała coś do ojca i wzięła tę samą grę planszową, którą właśnie chciał kupić chłopiec. Zapłacili za nią kasjerowi, a dziewczynka po cichu powiedziała mężczyźnie na ucho, o co prosiła. On uśmiechnął się i schował grę pod ladę.
Dziewczynka nie mogła się nie uśmiechnąć, gdy smutny chłopiec podszedł do kasy, by zapłacić za książeczkę z naklejkami. Gdy tylko ojciec chłopca przekazał pieniądze, kasjer powiedział:
„Gratulacje! Jest Pan naszym setnym klientem, co oznacza, że wygrał Pan prezent – grę planszową! „.


