Rodzina Olgi była biedna. Jej ojciec wcześnie zmarł, a matka pracowała na trzech etatach, aby wychować czwórkę dzieci, ale i tak miała bardzo ciężko. Olga dobrze radziła sobie w szkole. Miała przyjaciółkę, Sylwię, z którą były sąsiadkami i dobrze się rozumiały. Sylwia pochodziła z zamożnej rodziny, ale nie lubiła się uczyć. Jej największym osiągnięciem przez lata, było oszukiwanie. Na maturze, Olga miała na sobie starą sukienkę starszej siostry, którą matka przerobiła na wakacyjną, ale o tym wiedziała tylko Sylwia. Podczas wręczania świadectwa, kiedy zaczęto chwalić Olgę za dobre wyniki w nauce i starania, Sylwia nie wytrzymała i z zazdrości powiedziała, że Olga przyszła na bal maturalny w starej sukience siostry, a także, że żyją w biedzie.
Wychowawczyni klasy zbeształa Sylwię, a Olga poszła do domu zapłakana. Po powrocie do domu, opowiedziała o tym matce. A matka z kolei wsparła córkę i powiedziała słowa, które zapamiętała do końca życia:
„Córko, jesteś mądra, poradzisz sobie w życiu i pokażesz tej biednej dziewczynie, ile jesteś warta. Pamiętaj o jednym: nigdy nie bądź leniwa, traktuj swoje obowiązki poważnie i zachowuj się z godnością. Nawet jeśli coś pójdzie nie tak, nigdy nie zniżaj się do ich poziomu. A Bóg zdecyduje, kto co dostanie.”
Po tych słowach, Olga spakowała swoje rzeczy, matka dała jej wszystkie pieniądze, które oszczędzała przez cały rok i wyjechała. Po przyjeździe do miasta, Olga dostała się na uniwersytet i od tego momentu, jej życie całkowicie się zmieniło. Dobrze radziła sobie na studiach i znała kilka języków.
Po ukończeniu studiów, zaczęła pracować w międzynarodowej firmie. Zarabiała dobre pieniądze. Wynajęła mieszkanie i pomagała matce w utrzymaniu rodziny. Potem kupiła własne mieszkanie i sprowadziła do siebie matkę i braci. Ciągle wyjeżdżała za granicę w delegacje, współpracowała ze znanymi firmami, zarabiała dużo pieniędzy. Po pewnym czasie, wyszła za mąż i urodziła córkę. Nagle matka otrzymała ofertę sprzedaży swojego starego mieszkania na wsi. Zgodziła się i pojechały z matką sporządzić dokumenty na sprzedaż mieszkania. Kiedy dotarły do wsi, dziewczyna poczuła się nieswojo. Wszystko wokół niej wydawało się być szare. Kiedy weszła do budynku, była jeszcze bardziej zaskoczona. Okna w wejściu były tak brudne i zakurzone, jakby nie były czyszczone lub myte od około dziesięciu lat.
Od wejścia dochodził zapach kotów i psów. Gdy skończyły swoje obowiązki i podeszły od wejścia, nagle podeszła do nich kobieta. Olga w pierwszej chwili jej nie rozpoznała, była to Sylwia. Zaprosiła je na górę, więc tam poszły. Gdy Olga weszła do mieszkania, była zaskoczona. Stare mury, skrzypiące podłogi. To nie było to samo mieszkanie, do którego Olga przychodziła jako dziecko. Nie było świeżego remontu, nie było ładnych mebli. Sylwia żartowała z tego, jak złe jest jej życie, że nie ma pieniędzy i nie może znaleźć pracy, ale była bardzo dumna z tego, że udało jej się załatwić od państwa pomoc i jedzenie dla potrzebujących. Olga szykowała się do wyjścia, nie mogła zostać w tym ciemnym mieszkaniu. Zanim wyszła, Sylwia powiedziała do niej:
– Czy przyszłaś pochwalić się, jak wyszłaś z biedy? Pokazać swoje ubrania i samochód? Pamiętasz, jak nawet nie mogłaś kupić nowej sukienki na zakończenie studiów, musiałaś przerobić sukienkę Twojej siostry?
– Pamiętam wszystko. – Odpowiedziała Olga z godnością i wyszła z mieszkania.


