W tym roku kończę liceum, jedno z lepszych w mieście. Nasza szkoła zajmuje od lat pierwsze miejsce w różnych rankingach oświatowych, mówi się, że jesteśmy wzorem dla naśladowania dla innych szkół, ale… ja tak nie uważa. Dzieją się tutaj ostatnio takie historie, że na samą myśl włos jeży się na głowie, a najgorsze jest to, że to wszystko dzieje się w murach szkoły podstawowej, która znajduje się w tym samym budynku, co nasze liceum.
Rozumiem, że będąc w podstawówce większość uczniów się popisuje i chcą się wykazać – kolega przed kolegą. Wiem, że wtedy też zaczyna się okres buntu i podejrzewam, że ja w ich wieku też nie zachowywałam się jakoś super, ale na pewno też nie byłam taka ja oni. To trochę zabrzmi jak gadanie jakiejś staruszki, ale kiedyś było inaczej, a dzisiejsza młodzież jest po prostu nie do wytrzymania! Ja w ich wieku czytałam książki, byłam fanką piosenkarek popowych czy aktorek ze znanych filmów romantycznych, miałam jakieś wzory do naśladowania. A oni? Oglądają jakiś prymitywnych Youtuberów albo durne filmiki na Tik Toku i to jest ich jedyne „hobby”, o ile to tak można nazwać. Dzieci – jak za moich czasów – nie wymieniają się na korytarzu kolorowymi karteczkami i nie grają w gumę, a biją się, naśladując jakiś freak fighterów, którzy znani są ze swojej wulgarności i agresji. Doszło już do tego, że dzieciaki z podstawówki rzucają się z pięściami na licealistki!
Jestem złą matką i nie potrafię tego zmienić
A nauczyciele? Udają ślepych i nie reagują na to, co się dzieje, pewnie dla świętego spokoju i aby nie narazić się na gniew dzisiejszych roszczeniowych rodziców. Nie rozumiem, jak coś takiego może dziać się w szkole. Wcześniej to byłoby nie do pomyślenia, tym bardziej, że wcześniej nauczyciel był autorytetem dla każdego ucznia, a teraz jest nikim. Kiedy słyszę historie moich rodziców o ich nauce w szkole, nie wyobrażam sobie nawet, że szkoła kilka dekad później może tak wyglądać.
Co się stało z ludźmi? Te dzieci dorosną i będą stanowić zakałę społeczeństwa, a nawet mogą być zagrożeniem dla innych. Boję się przyszłości!



