Jestem złą matką i nie potrafię tego zmienić

Straciłam już dwie ciąże, niestety nie udało mi się ich donosić do końca. Teraz, kiedy mogłam urodzić, bo znowu zaszłam w ciąże, ja zastanawiam się nad aborcją. A wszystko przez płeć dziecka – to ma być dziewczynka. Biorąc pod uwagę fakt, że już dwa razy poroniłam, postanowiłam, że urodzę, bo być może to moja ostatnia szansa.

Wszyscy zresztą namawiali mnie na to, bym urodziła, szczególnie rodzice, którzy chcieli mieć wnuka lub wnuczkę. Urodziłam, ale zostałam sama z mężem. Mąż mimo tego, że wcześniej niby marzył o dziecku, teraz po prostu uciekł. Dobrze, że chociaż rodzice okazali się słowni i pomogli i przy dziecku. Mnie ta sytuacja ogromnie przytłacza i żałuję, że nie wykonałam aborcji.

„Zacznij kupować coś innego do jedzenia, bo inaczej zbankrutujemy!”. Już po kilku dniach takiego oszczędzania mąż zmienił zdanie

Mieszkam teraz z rodzicami, mój – jeszcze mąż – przesyła mi tylko pieniądze na dziecko. Po urodzeniu dziecka moje życie zmieniło się diametralnie. Chciałabym oddać dziecko do domu dziecka, żeby nie pozbawiało mnie wolności, ale rodzice sprzeciwiają się mojej decyzji i grożą, że mnie wyrzucą z domu. Jeszcze gdyby to był chłopiec, ale dziewczynka? To najgorsze, co może być. Z dziewczynkami zawsze są same problemy – zachodzą szybko w ciąży, wolą się uczyć, nic pracować, potrzebują ciągłego wsparcia psychicznego i finaJestem złą matką i nie potrafię tego zmienićnsowego, a ja nie chcę żyć tak przez tyle lat.

Starałam się z mężem o dziecko, ale teraz wiem, że to nie dla mnie – nie umiem pokochać córki. Mąż żyje sobie, jak chce, a ja męczę się z córką, której nie kocham. Czuję, że zniszczyłam sobie życie…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć − 2 =

Jestem złą matką i nie potrafię tego zmienić