Moja teściowa jest niesamowitą i wyjątkową osobą. Nie mam nic złego do powiedzenia na jej temat: jest bardzo miła, wesoła, przyjacielska, kocha i troszczy się o wszystkich – od małych dzieci, po bezradne starsze osoby. Ma niespożytą energię, wcześnie wstaje i późno kładzie się spać, a mimo że jest na rencie, nigdy nie siedzi bezczynnie. Jest człowiekiem dobrej woli, zawsze gotowym pomóc każdemu, kto o to poprosi, ale tu właśnie jest problem.
Mój mąż miał już kiedyś żonę, ale ta kobieta okazała się niewierna. Poznała nowego partnera przez Internet, długo z nim rozmawiała, a potem ten mężczyzna, przyjechał do naszego miasta, zabrał byłą żonę mojego męża i ich dwie córki.
Mój mąż bardzo martwił się o swoje dzieci, ale moja mądra teściowa wszystko naprawiła, mówiąc, że teraz, gdy mamy komunikację wideo, będzie mógł codziennie widywać swoje córki. Szczerze mówiąc, byłam zazdrosna o częste rozmowy męża na Skype z dziećmi i zawsze w tym czasie wychodziłam z pokoju. Potem moja ciekawość wzięła górę i zaczęłam obserwować interakcje jego dziewczynek z moim mężem. Szczerze mówiąc, byłam zszokowana ich niegrzecznym zachowaniem: przeklinają na siebie, ciągle się przezywają, robią miny, plują i krzyczą.
Moje dzieci mają teraz cztery lata, są bliźniakami, a moja teściowa zabiera je do domku letniskowego mojej szwagierki, od trzeciego roku życia i do tej pory wszystko było w porządku. Ale niedawno pierwsza żona mojego męża, rozwiodła się z drugim mężem i wraca do naszego miasta, gdzie zamieszka w mieszkaniu z rodzicami.
– No cóż, zbliża się lato i zamierzam zabrać wszystkie wnuki na działkę na całe lato. – Powiedziała moja teściowa. – Będą się dobrze bawić razem!.
Zrobiłam się blada. Teraz nie wiem, co robić. Nie chcę, aby moje dzieci utrzymywały kontakty towarzyskie z córkami pierwszej żony mojego męża. Boję się też, że pojawi się ona na naszych rodzinnych świętach.



