Dopiero teraz zrozumiałem, że do szczęścia nie trzeba wiele.

– Artur, nie spiesz się z rozwodem. – Powiedziałem mojemu przyjacielowi, gdy ten robił sobie żarty z żony.

Kumpel nic nie wymyślał i znosił jej humorki. Ona naprawdę była nie zadowolona ze wszystkiego. W jedzeniu było za mało soli, mięso było rozgotowane i tak dalej. Poradziłem Arturowi, żeby spróbował to zignorować. Przecież to nie jest zdrada, może spróbować. Kiedy Artur rozmawiał z żoną, wszystko wydawało się wracać do normy. Następnego dnia po pracy, postanowił pójść od razu do kuchni, bo w piekarniku czekałą na niego ryba, którą sobie rano przyrządził.

Jadł ochoczo i ciągle powtarzał: „Jaka pyszna!”. A jego żona dodawała: „Nie, nie jest pyszna, jest za dużo przypraw, jest gorzka!”

Taka sytuacja powtarzała się codziennie, w rezultacie rozwiedli się.

Dla mężczyzny ważne jest, aby kobieta go podziwiała. Nieważne, co zrobił, czy tylko przesunął szafę, czy zbudował cały dom – chwal go i okazuj swój podziw. A on będzie gotowy przenosić góry, bo najlepszą motywacją dla mężczyzny jest podziw kobiety. Pod tym względem jesteśmy jak dzieci. To czyni nas lepszymi, szczęśliwszymi i wypełnia nasze życie pozytywną energią. Teraz większość ludzi powie: „Mój w ogóle nic nie robi, po prostu leży na kanapie cały dzień.”

Ale pomyślcie o tym. Może brakuje mu właśnie tej motywacji, Twojego wsparcia i podziwu. Oczywiście, jeśli naprawi gniazdko, a Ty zamiast „Dobrze zrobione, kochanie” powiesz „W końcu coś zrobiłeś”, to nie będzie miał ochoty na nic i nie zostanie mu żadna męska energia, wiadomo po co. Artur miał szczęście. Rok później spotkał kobietę, która szczerze go podziwiała i zachwycała się nim.

– Wiesz… – Wyznał mi kiedyś. – Dopiero teraz zrozumiałem, że do szczęścia nie trzeba wiele.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 1 =

Dopiero teraz zrozumiałem, że do szczęścia nie trzeba wiele.