Dominika przekazała Romkowi radosną wiadomość o tym, że jest w ciąży. Mężczyzna prawie zemdlał – przed oczami zrobiło mu się praktycznie czarno, nogi miał jak z waty i dobrze, że obok było krzesło, bo raczej by tam padł. Mogłoby się wydawać, że to reakcja związana z byciem przerażonym, ale nie, wcale tak nie było. Romek marzyła o dziecku już od kilku dobrych lat, w zasadzie od początku jego małżeństwa z Dominiką. Niestety, na początku mieli trudności i po tak wielu nieudanych próbach nawet już myśleli, że któreś z nich ma problemy zdrowotne. Zrobili jednak badania i wszystko było w porządku.
– Cieszę się, że jesteś taki radosny, ale my nawet nie mamy jeszcze ślubu kościelnego, tylko ten cywilny…
– Nie martw się, weźmiemy też ślub kościelny.
Romek poznał Dominikę dzięki wspólnym znajomym. Szybko zaczęli się spotykać, a po jakimś czasie pojechali razem nawet na wakacje. Całe dwa tygodnie spędzili ze sobą. Byli razem szczęśliwi w małżeństwie, ale Roman naprawdę był przeszczęśliwy wiedząc, że niebawem na świecie pojawi się jego dziecko. Jednak Dominika nagle zaczęła mieć jakieś wątpliwości:
– Może to jednak za wcześnie wszystko, może lepiej zrobię aborcję, a potem, może jeszcze za kilka lat pomyśleć o dziecku…
– Nie no, nie ma mowy! Zrobię wszystko, żeby niczego Ci nie brakowało. Najważniejsze jest to, żebyś teraz urodziła zdrowe dziecko.
Na świat przyszła mała córeczka. Romek cały dziecięcy pokój wyposażył w ogromną ilość zabawek i księżniczkowe motywy. Dominika nie rozumiała, po co to wszystko dziecku, które i tak niczego jeszcze nie nie rozumie. Coraz częściej czuła, że urodziła za wcześnie ,że teraz nie może pracować.
– Zrujnowałeś mi całą młodość!
– Dlaczego niby nie możesz pracować? Teraz można pracować zdalnie, albo sprzedawać jakieś swoje produkty.
Dominika postanowiła zostać krawcową. Ciągle coś haftowała, a teraz przeszła kursy i zaczęła szyć profesjonalnie. Wszyscy sąsiedzi zaczęli chodzić do Dominiki i składać różne zamówienia.
– W domu jest mało miejsca, nie mogę swobodnie pracować
– Jak tylko córka pójdzie do przedszkola, wynajmę Ci lokal.
Tak też się stało i teraz Dominika ma swoje własne miejsce pracy. Wracała jednak do domu bardzo późno, czasem nawet po 22. Wtedy sąsiedzi zaczęli rozsiewać plotki:
– w sąsiednim lokalu znajduje się naprawa sprzętów komputerowych i podobno tam pracuje jakiś Szymon, ponoć między nim a Dominiką coś jest.
Romek postanowił to sprawdzić. Przyszedł do żony do pracy bez uprzedzenia i zobaczył, jak Dominika miło rozmawia sobie z tym Szymonem, piją sobie kawkę i głośno się śmieją. Romek natychmiast wyciągnął stamtąd żonę i wrócili do domu.
– Jak Ty się zachowujesz Dominika? Siedzisz z tym gościem, a dla córki nie masz czasu. Jaką jesteś matką, jaką żoną?
– Nie podoba Ci się żona, to sobie poszukaj innej, a córkę możesz sobie zabrać. Tylko mieszkanie mi oddaj i będzie dobrze.
Romek po tym skontaktował się ze znajomymi prawnikami, zebrali zeznania sąsiadów dotyczące zdrady żony i zdobyli nagranie z ukrytej kamery w pawilonie. Na rozprawie zeznania Dominiki zaprzeczały faktom. Córka została przy Romku, a Dominika została bez mieszkania. Potem gdzieś zniknęła, a wraz z nią Szymon.



