Dlaczego miałbym utrzymywać dwie rodziny?

Ożeniłem się z Lidią sześć lat temu i mamy teraz małą córeczkę. Po jej urodzeniu moja żona poszła na urlop macierzyński, otrzymując groszowy zasiłek macierzyński, podczas gdy ja nadal pracowałem, często biorąc dodatkowe godziny, aby utrzymać rodzinę. Małe dziecko wymaga wielu wydatków, więc często musieliśmy z Lidką poświęcać własne potrzeby czy pragnienia, aby zaoszczędzić pieniądze. Żona łatwo zapominała o naszych małych problemach finansowych i, gdy przyszli jej rodzice pożyczyć pieniądze, nic im nie powiedziała, tylko z uśmiechem na ustach, radośnie się zgodziła. Pożyczyć, w cudzysłowie, bo nikt nie zamierzał niczego spłacać. Za pierwszym razem nie prosili o wiele, byłem w stanie wygospodarować pewną kwotę z mojej pensji. Nie czułem się komfortowo, prosząc ich bezpośrednio o zwrot kosztów, a kiedy rozmawiałem o tym z Lidią, powiedziała: „Daj spokój, to moi rodzice, jak możesz od nich tego wymagać?”.

Na pierwszym razie się nie skończyło. Zaczęli prosić coraz częściej i o więcej, znowu udając głupców, którzy wszystko oddadzą, a potem za każdym razem słyszałem od Lidii, żebym dał spokój. Mówiła, że rodzice, gdy sytuacja im się poprawi oddadzą pieniądze, lub pomogą nam w inny sposób. Rozumiem, że są emerytami i potrzebują pomocy, ale oprócz Lidki mają jeszcze inne dzieci. Zastanawiam się, czy tylko im się wydaje, że jesteśmy tak zamożni, czy też wyciągają pieniądze od każdego z trójki swoich dzieci?

Niestety, takie dodatkowe wydatki mają duży wpływ na naszą rodzinę. Dlaczego mam utrzymywać swoją i cudzą rodzinę? Ponieważ moja teściowa i teść są dla mnie obcymi ludźmi, nie czuję się zobowiązany do dawania im swoich pieniędzy. Kilka razy rozmawiałem o tym z żoną, próbując jej wytłumaczyć, że nasz dom i nasze dziecko są najważniejsze, więc chcę na nie wydawać i oszczędzać pieniądze. Ponieważ Lidia nadal trzymała stronę swoich rodziców, nie mogłem już dłużej tego znieść i pewnego dnia po pracy sam poszedłem do nich, aby porozmawiać  o długach, które narosły. Teściowa od razu zemdlała, teść mnie zbeształ, zadzwonili do Lidki i oskarżyli mnie o najgorsze rzeczy, dziwiąc się, jakiego mają zapatrzonego w siebie i chciwego zięcia. Tak słabe zachowanie naprawdę mnie dziwi. Czy nie jest im wstyd? Dzięki nim czuję, że mój stosunek do żony stopniowo się zmienia na gorsze.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × trzy =

Dlaczego miałbym utrzymywać dwie rodziny?