Myślę, że wszyscy mieliśmy do czynienia z rażącym chamstwem członków swojej rodziny. Każdy z nas ma krewnych, którzy uważają, że wszyscy wokół nich są im coś winni i kropka. Przed ślubem nie miałam takich krewnych i myślałam, że uniknęłam takiego losu, jednak myliłam się. Po ślubie okazało się, że jedną z tych krewnych była druga kuzynka mojego męża. Mój mąż jest wspaniały, bardzo go kocham. Jest jednak bardzo miły i nigdy nie odmawia bliskim ludziom, a nawet znajomym.
I bardzo źle, gdy życzliwość jest zbyt duża, ponieważ wtedy wszyscy wchodzą wręcz na głowę. A szczególnie zarozumiali krewni. Taką krewną okazała się byćź kuzynka męża, z którą spotyka się nie częściej niż raz w roku. Wyszła za mąż i zdecydowała, że wszyscy krewni muszą włożyć ręce do kieszeni i dać pieniądze, aby kupić jej dom. Nie mieli nawet ślubu, po prostu zaręczyli się i poprosili wszystkich o dom w prezencie (dobry pomysł tak bez ślubu, bo bez wydatków).
A ponieważ dom jest drogi, mój mąż i ja musielibyśmy zapłacić fortunę. W końcu to nie jest zły prezent ślubny, prawda? Ta informacja została mi przekazana przez mojego męża za pośrednictwem wiadomości tekstowej, ponieważ był wtedy w pracy i nie mógł rozmawiać. Oczywiście natychmiast wybiłam mu to z głowy. Potem teściowie mojego męża odwrócili się ode mnie. Wyobraź sobie, że nagle dostajesz taką wiadomość: „musimy dać 200 tysięcy na dom dla krewnej”. Byłam w szoku. Czasami ludzie nie mają granic. Dlaczego, u licha, powinniśmy kupić dom dla kogoś innego?

