Ciotka tak zmanipulowała moją mamę, że ta chce zrezygnować ze spadku

Moja mama zrezygnowała ze spadku

Pół roku temu zmarł mój ojciec. Pozostawił po sobie trzypokojowe mieszkanie, które w testamencie zapisał mojej mamie i ciotce.

Mama z natury jest bardzo miłą i przyjazną osobą, zawsze jest też gotowa, by pomóc innym, ale to wiąże się z pewną jej nieco mniej pozytywną cechą, jaką jest uległość. Potrafi poświęcić swoje dobro tylko dlatego, by innym było lepiej.

Ciotka, czyli siostra mojego zmarłego ojca, bardzo dobrze zna moją mamę i postanowiła wykorzystać jej dobroć. Poprosiła ją, by oddała mieszkanie po ojcu. Tak, my mamy swoje mieszkania, ale ciocia też ma swoje własne. Uważam, że sprawiedliwym rozwiązaniem byłaby sprzedaż mieszkania i podzielenie się pieniędzmi po pół, ale niestety, ciotka zaczęła ją urabiać. Mówiła, że jej córkom jest ciężko, ich rodziny się powiększają, a żyją w kawalerkach, więc taka nieruchomość naprawdę by się przydała.

– Dobra, niech ciotka zabiera ten spadek, my mamy własne mieszkania – zaskoczyła mnie mama.

– No i co z tego? Ciotka też ma własne mieszkanie, jej córki też. To niesprawiedliwe, przestań być taka uległa! – powiedziałam głośno.

– Po co nam te pieniądze? Radzimy sobie, nie ma co być zachłannym! – próbowała załagodzić sytuację moja mama.

Postanowiłam, że będę przekonywać mamę, żeby nie dała się wykorzystać. Tak jest za każdym razem: pozwala innym przekraczać swoje granice i wchodzić sobie na głowę, na wszystko się zgadza. Ciotka zna jej słabe punkty, więc wcześniej już wiedziała, co zrobić, żeby osiągnąć swój cel. Moim zdaniem to niesprawiedliwe.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − dwa =

Ciotka tak zmanipulowała moją mamę, że ta chce zrezygnować ze spadku