Ciągle kłócę się z bratem o to, że nie potrafi zadzwonić do mamy nawet na chwilę i zapytać, jak się czuje. Czy to ja przesadzam, czy on?

Ciągle kłócę się z bratem o to, że nie potrafi zadzwonić do mamy nawet na chwilę i zapytać, jak się czuje. Czy to ja przesadzam, czy on

Niedawno skończyłam 42 lata, a moja mama ma ponad 60 lat. Przez te wszystkie ponad 40 lat tylko mamie mogłam w pełni zaufać. Jeśli jest osoba, której ufam całkowicie i bez reszty, to jest to właśnie mama.

Bez względu na to, jak bardzo denerwowałam mamę, to ona mi zawsze wybaczała i zawsze mnie wspierała. Jestem jej bardzo wdzięczna, bo zrobiłam w życiu wiele głupot, o których nie chcę tutaj wspominać, ale mogę tylko powiedzieć, że mama miała co wybaczać. Mimo tego nigdy później mnie nie osądzała, nie mówiła, że jest mną zawiedziona, a przecież mogła coś takiego powiedzieć. Zawsze mnie chroniła i troszczyła się o mnie, więc to nic dziwnego, że mam z nią tak dobre relacje.

Ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuację, w której miałabym nie interesować się mamą. Często słyszę o tym, że dzieci przestają się odzywać do swoich rodziców, ale ja nigdy tego nie zrobię, za wiele jej zawdzięczam. Uważam, że kiedy ktoś pozostawia starszego rodzica na pastwę losu, to jest po prostu okrutny i nie mam serca. Jak można porzucić jedynego człowieka na świecie, który od samego początku był tak blisko nas i któremu na nas zależy?

Boję się sobie nawet wyobrazić co się stanie, kiedy mama umrze. Prawdopodobnie stracę kawałek siebie. Mojemu bratu pewnie też będzie, bo moja mama nigdy nie dawała odczuć komukolwiek z nas, że jest dla niej lepszym albo gorszym dzieckiem. Szkoda tylko, ze teraz nie docenia tego, co ma, ponieważ nie potrafi zadzwonić do naszej mamy chociaż raz na jakiś czas i zapytać ją o zdrowie. Mama potem mi się żali, że tęskni za bratem, chciałaby go usłyszeć, ale on nie dzwoni, a kiedy ona to zrobi, to nigdy nie ma dla niej czasu. Już kilka razy kłóciłam się o to z bratem bo naprawdę uważam, że powinien bardziej interesować się mamą. Rozumiem, że ma swoje życie, ale każdy je ma, a w dobie wszeobecnych telefonów komórkowych znalezienie chwili na zrobienie telefonu dla własnego rodzica naprawdę nie jest niczym niesamowitym.

Czy ja naprawdę przesadzam, czy to może jednak brat nie zachowuje się w porządku?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × trzy =

Ciągle kłócę się z bratem o to, że nie potrafi zadzwonić do mamy nawet na chwilę i zapytać, jak się czuje. Czy to ja przesadzam, czy on?