Chcę złożyć wniosek o rozwód z powodu długów męża, ale czuję się z tym okropnie, bo on zawsze był przy mnie, kiedy miałam problemy

Chcę złożyć wniosek o rozwód z powodu długów męża, ale czuję się z tym okropnie, bo on zawsze był przy mnie, kiedy miałam problemy

Jesteśmy razem dopiero kilka lat. Przed wzięciem ślubu coś wspominał, że ma jakieś długi, ale nie mówił o tym za dużo i nie podawał dokładnej kwoty, jednak z tego co mówił wynikało, że nie była to jakaś ogromna kwota. Poza tym wierzyłam, że pieniądze zawsze można zarobić i pokryć należności. Nie interesowałam się więc tą sytuacją, wierzyłam, że mąż jest na tyle odpowiedzialną i dojrzałą osobą, że poradzi sobie z tym problemem sam. Zresztą, sam zaciągał długi, więc sam powinien je spłacić.

Kiedy nadeszła pandemia, mój mąż stracił pracę. Nie miał żadnych oszczędności, a jego rodzice mu nie pomagali, odmawiali pożyczania nawet małej kwoty. Twierdzili, że nie wiadomo, ile lat będzie trwał ten pandemiczny stan, więc wolą nie pożyczać żadnych pieniędzy, żeby potem samemu nie znaleźć się w trudnym położeniu. Wtedy też cała prawda wyszła na jaw, ponieważ z banku coraz częściej ktoś dzwonił do męża, przychodziły także pocztą monity przypominające o spłacie.

Bardzo zaczęłam się bać. Widziałam, co dzieje się na świecie, poza tym bałam sytuacji męża, dlatego od tego czasu stale towarzyszył mi niepokój i przerażanie. Ogladałam przecież telewizję i też słyszałam od ludzi o historiach różnych zadłużeń, przez co naprawdę bardzo bałam się, co będzie dalej.

Kwota długu męża okazała się niemała, a odsetki stale rosły, co oznaczało oczywiście, że dług także się powiększał. Najlepiej byłoby, gdyby  natychmiast spłacił całe zadłużenie, ale nie ma takiej możliwości. Zaczęliśmy żyć biednie, żeby nie powiedzieć, że ubogo, bo mąż wciąż nie ma pracy i tak naprawdę to tylko ja utrzymuję dom, a też nie zarabiam dużo. W rezultacie ja po prostu nie mam dłużej siły tak żyć i myślę, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest rozwód. Wstydzę się takich myśli, ale nie chcę pracować na spłatę długów męża przez kilka lat, wyciągając go z finansowego dołka.

Szkoda, bo w zeszłym roku moja siostra miała poważne problemy zdrowotne, potrzebowała pieniędzy. Dawałam jej pół mojej pensji, moi rodzice też pożyczali pieniądze od znajomych, by jej pomóc. Nawet mój mąż, pomimo swoich długów także pomógł. Nie zostawił mnie w tarapatach, a ja chcę się od niego odwrócić. Czy jestem złą żoną?

Nie wiem, kiedy sytuacja się poprawi, a może w końcu przyjdzie do nas komornik i powynosi wszystkie cenne rzeczy z mieszkania. Teraz się zastanawiam, czy skoro wiedziałam o długach, to w ogóle powinnam wychodzić za mąż? Może to już była głupia decyzja? Sama już nie wiem, co o tym myśleć i co dalej robić.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × jeden =

Chcę złożyć wniosek o rozwód z powodu długów męża, ale czuję się z tym okropnie, bo on zawsze był przy mnie, kiedy miałam problemy