Był ze mną w związku przez 6 lat, ale ciągle szukał „lepszej opcji”

Piszę tę historię w emocjach, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dla Was zrozumiałe. Mija drugi dzień odkąd zerwałam z mężczyzną, z którym byłam przez prawie 6 lat.

Okazuje się, że można żyć razem z kimś przez 6 lat, ale być dla tej osoby kimś obcym, a nawet nikim. Wszystko to wyszło na jaw podczas kłótni, która jak zawsze zaczęła się od drobiazgu. Na przyjęciu urodzinowym jego przyjaciela mój chłopak w odpowiedzi na żart „kiedy się oświadczysz w końcu Julce, co? W końcu znudzi się jej czekanie i Cię zostawi”, on bez cienia zmieszania odparł: „po co się spieszyć, może znajdę jeszcze jakąś lepszą?”. Wypowiedział to w momencie, gdy dopiero co weszłam do pokoju, w którym on stał razem ze swoim przyjacielem. Wszyscy po słowach mojego już eks natychmiast zamilkli i spojrzeli na mnie. W moją stronę odwrócił się też mój facet. Trzeba było zobaczyć jego pełną wstydu i przerażenia twarz.

To był najgorszy moment w moim życiu. Zastanawiam się, czy od dawna mówi o mnie coś takiego za moimi plecami? Czy od samego początku traktował mnie jako drugą opcję? Szybko wróciłam wtedy z imprezy, spakowałam rzeczy faceta, bo mieszkanie, w którym razem żyliśmy należy do mnie, a potem jego graty wystawiłam na klatkę schodową. Niech je zabiera i nie pokazuje mi się więcej na oczy! Na kartce, którą dołączyłam do jego rzeczy napisałam długopisem: „powodzenia w szukaniu kogoś lepszego”.

O jedenastej wieczorem wrócił i znalazł swój cały majątek pod drzwiami mieszkania. Zaczął walić pięściami w drzwi, ale ja nie zamierzałam go wpuszczać i zadzwoniłam na policję. Przybyły pół godziny później patrol policji zrobił z nim porządek. Mój były nie był już taki odważny i pokornie zrezygnował z dalszych prób wejścia do mieszkania, zabierając rzeczy.

Drugi dzień jestem w rozsypce i tak naprawdę dopiero teraz zaczęło do mnie docierać, że już dawno trzeba było z nim zerwać. A ja, głupia, ignorowałam wszystkie sygnały mówiące o tym, że on nie jest ze mną szczery. Co więcej, marzyłam, że to z nim założę rodzinę…

Śmieszne? Nie dla mnie.

Oceń artykuł
Comments: 1
  1. Pan

    Ale bzdety hehe ;)

    Odpowiedz
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × cztery =

Był ze mną w związku przez 6 lat, ale ciągle szukał „lepszej opcji”