Broniłam w sklepie starszej kobiety, która została źle potraktowana przez kasjerkę

W niedzielny wieczór, stałam w kolejce do kasy w Lidlu, ponieważ jest to jedyny przyzwoity sklep, działający całą dobę W Poznaniu. Nad nim znajdują się same elitarne mieszkania.

Byłam czwarta do kasy. Pierwsza stała babcia, która wyciągała ostatnie drobiazgi z portfela na 2 pomarańcze z promocji. Następna w kolejce była para, bogato ubrana w firmowe ciuchy, za nimi młody facet, wyglądający bardzo skromnie i dopiero ja. Babcia dłubała w portfelu, ręce jej się trzęsły. Była zmartwiona, że ludzie za nią zaczynają się niecierpliwić.

Para zaczynała coś dogadywać przewracając oczami. Kasjerka, młoda dziewczyna, również okazała swoją pogardę. Wreszcie staruszka zdobyła w swoje ręce kilka złotych.

Na kasie leżą darmowe torby, kasjerka od razu zaczęła pakować do nich towar bogatej pary, a pomarańcze babci odsunęła na bok.
Starsza pani, swoimi krzywymi palcami próbowała otworzyć torbę i włożyć do niej dwa owoce. Poprosiłam kasjerkę, aby pomogła włożyć jej pomarańcze do torby, to zajmie dokładnie 2 sekundy.

Cierpliwość dziewczyny skończyła się. Zaczęła przezywać, że ludzie powinni być wpuszczani do takich sklepów tylko poprzez kontrolę, od pewnego poziomu społecznego.

Kasjerka zaczęła się nakręcać, że po tym jak sklep przystąpił do programu wspierania weteranów 9 maja i obniżył cenę niektórych towarów, oni mają dość tych inwalidów, wszystko im nie pasuje.

Nie wytrzymałam i zapytałam tą młodą osobę:

– Ciekawe, czy jakby przyszła Twoja babcia, to tak samo byś o niej mówiła? Jak można tak mówić o starszych osobach w ich obecności. Kiedyś też będziesz w podobnym wieku, ciekawe jakie będzie Twoje samopoczucie, kiedy ktoś tak Cię obsłuży. Omawianie klientów jest delikatnie mówiąc nieetyczne, o profesjonalizmie nie wspomnę.

Przez cały ten czas, skromnie ubrany facet stał i uważnie słuchał. Nadeszła jego kolej, para się spakowała i opuścili sklep, a babcia dalej próbowała włożyć portfel do torebki i odejść. Niespodziewanie mężczyzna przede mną, poprosił ją, żeby poczekała.

Zadzwonił po ochroniarza, później zadzwonił po kierownika. Wszyscy stali i obserwowali.

Gdy się przedstawił, okazało się, że jest dyrektorem generalnym całej sieci Lidla. Grzywna dla kasjerki, to 5 tysięcy złotych. Kierownik zmiany dostał 3.5 tysiąca. Mężczyzna Poprosił babcię, aby poszła z ochroniarzem, wzięła wózek i kupiła wszystko, czego potrzebuje, na koszt ukaranych grzywną. Następnie poprosił pracownika o zawiezienie starszej pani z zakupami do domu.

Oprócz tego, kazał spisać wszystkie dane starszej kobiety i dostarczać jej co drugi dzień, przez cały miesiąc artykuły spożywcze o wartości 200 złotych.

Odwrócił się do mnie, uśmiechnął się i podziękował. Zapytałam, za co?

– Za opiekuńczość i ludzką postawę – powiedział.

Wszyscy ludzie, w trzech kolejkach przy kasach po prostu płakali ze wzruszenia.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 5 =

Broniłam w sklepie starszej kobiety, która została źle potraktowana przez kasjerkę