Boję się, że na starość zostanę bezdomna

Boję się, że na starość zostanę bezdomna

Przez większość życia pracowałam w Warszawie, gdzie także wynajmowałam mieszkanie. Tak się niestety stało, że rodzice nie przepisali na mnie – swoją jedyną córkę – mieszkania pod Warszawą, które zajmowali. Po ich śmierci mieszkanie trafiło do księdza, który służył w ich parafii. Jak widać woleli mieszkanie przepisać na duchownego, który zawsze miał gdzie mieszkać, niż na swoją córkę, która już musiała ciężko pracować na to, by móc chociażby wynająć jakiekolwiek mieszkanie.

No cóż, pogodziłam się z tym i przez całe życie uczciwie pracuję na siebie. Niestety, nie stać mnie na kupno mieszkania i tak naprawdę nigdy nie było mnie stać. Pomimo tego, iż wcześniej pracowałam nawet na dwóch etatach, to przez ceny mieszkań w Warszawie banki i tak nie chciały udzielić mi kredytu, ponieważ dla nich i tak miałam za małe dochody.

Teraz jestem już po pięćdziesiątce. Jeszcze trochę i czeka mnie starość oraz emerytura. Ja jednak wiem, że nie będę mogła sobie pozwolić przejść na emeryturę, bo z czego będę żyć? Z emerytury na pewno nie będzie mnie stać na wynajem mieszkania, a kupić go już nie kupię. Tym bardziej jest to niemożliwe, ponieważ inflacja szaleje i teraz głupia kawalerka kosztuje prawie milion i to nawet nie w centrum miasta!

Naprawdę przeraża mnie to, że pewnego dnia zachoruje albo stracę pracę. Wtedy przestanę płacić czynsz i co będzie dalej? Wyrzucą mnie z mieszkania i trafię na ulicę. Owszem, mam trochę oszczędności, ale wystarczą maksymalnie na cztery miesiące, a pracy czasem szuka się i pół roku! Poza tym, im człowiek starszy, tym bardziej jest „niewidzialny” na rynku pracy, co jeszcze bardziej utrudnia sytuację. Już nie wspomnę o chorobie, która jest jeszcze gorszą opcją.

Od kiedy to sobie uświadomiłam, to żyję w stanie ciągłego strachu i niepewności przed jutrem. Boję się też starości – jak ja sobie poradzę? Naprawdę przeraża mnie fakt, że w wieku 50-ciu kilku lat będę bezdomna mimo, że przez tyle lat ciężko i uczciwie pracowałam.

A czemu jestem sama? Nigdy nie byłam zbyt atrakcyjna i niestety, żaden mężczyzna nie chciał mieć tak brzydkiej kobiety jak ja.

Szczerze mówiąc czasami zastanawiam się, po co ja jeszcze żyję? Chodzę do pracy, żeby płacić za mieszkanie, zostaje mi niewiele i tak w kółko.

Nawet nie wiecie, jak boję się przyszłości!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × cztery =

Boję się, że na starość zostanę bezdomna