Bogacz w supermarkecie poniżał kasjerkę. Cała sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany obrót

Bogaczka w supermarkecie poniżała kasjerkę i cała ta sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót...

Młoda dziewczyna siedziała na kasie w supermarkecie i skanowała towary. Do kasy ustawiła się już spora kolejka. Staruszka, która aktualnie była obsługiwana, pomyliła naklejki przy ważeniu w kasie samoobsługowej i zamiast kodu na gruszki, które chciała kupić, miała wydrukowany kod na jabłka. Kasjerka, aby nie musieć odkładać towaru i pozbawiać staruszkę możliwości zakupu, postanowiła pobiec sama na dział z owocami i warzywami oraz przykleić odpowiednią naklejkę, przy okazji pomagając staruszce.

Wszyscy w kolejce zrozumieli jej zachowanie miłej kasjerki oprócz jednej osoby, która była w środku kolejki i postanowiła wyrazić swoje nieporozumienie, krzycząc: „jak długo mamy czekać? Otwórzcie kolejną kasę, spieszę się i nie zamierzam czekać, aż jakaś stara baba będzie miała zeskanowane gruszki!”. Nikt nie podzielał oburzenia tego mężczyzny. Ludzie patrzyli na niego ze zdziwieniem.

Kiedy po 10 minutach przyszła na niego kolej i jego zakupy zaczęły być skanowane, ten chamski mężczyzna zaczął agresywnie rozmawiać z kasjerką: „widzisz dziewczyno, trzeba było się dobrze uczyć, to byś nie musiała siedzieć za kasą w sklepie! Wstyd, taka praca to wstyd!” – starał się za wszelką cenę dopiec młodej sprzedawczyni.

Dziewczyna za kasą prawie się rozpłakała, te słowa na pewno musiały ją zaboleć. Nagle kierowniczka usłyszała słowa gburowatego mężczyzny i  chciała dowiedzieć się, o co chodzi. Wtedy dostała taką odpowiedź: „Wasza głupia kasjerka nie potrafi nawet dobrze zeskanować towarów!”- parsknął klient.

„Krysia, nie kasuj dalej. Mamy prawo odmówić kupującemu i wyprosić go ze sklepu, jeśli źle się zachowuje. A pan zachowuje się wprost skandalicznie” – odpowiedziała spokojnie kierowniczka.

Mężczyzna zrobił się czerwony ze złości i z przekleństwami na ustach wybiegł ze sklepu. Czy klient ma zawsze rację? Jak widać jednak nie. Co więcej, nieprzyjemny kupujący był ubrany naprawdę w drogie rzeczy i widać, że jest zamożny, ale jak się okazało, bogactwo nie idzie w parze z dobrym wychowaniem. Zdarzyło Wam się zaobserwować podobne zachowanie w sklepie? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × jeden =

Bogacz w supermarkecie poniżał kasjerkę. Cała sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany obrót