Autor: Bonifacy Mazurek
Leonard z uporem nie wierzył, że Irenka jest jego córką. Weronika, jego żona, pracowała w sklepie spożywczym.
Mam na imię Klaudia Domańska. Dla mojego męża, Artura Domańskiego, zawsze byłam taka zwyczajna.
Babcia zawsze faworyzowała jednego wnuka
– A mnie, babciu? – Katia pytała cicho.
– Ty, Kasiu, i tak…
Babcia wyróżniała jednego wnuka A co ze mną, babciu? cicho pytała. Ty, Ewelinko, jesteś zaradna.
Nie ta panna młoda.
Valerek był rozchwytywany jak świeże bułeczki – nigdy nie dawał ogłoszeń do gaz…
Obca narzeczona Pamiętam, jakby to było wczoraj, choć minęło już tyle lat. W tamtych czasach Waldek był
Na tydzień przed Dniem Kobiet wybiegłam z sali sądowej, ledwo mogąc złapać oddech. Łzy rozmazywały mi
Starsza kobieta odwróciła się do Roberta i powiedziała słowa, które przeszyły go dreszczem: Dziś będzie
PRZYPOMNĘ CI Pani Marysiu, tutaj mi się zawijas nie udaje szepnął smutno drugoklasista Tomek, wbijając
Szymon kupił najpiękniejszy bukiet kwiatów i ruszył na randkę. W świetnym nastroju stał przy fontannie
Wieczór w restauracji Złoty Brzeg był niemal idealny. Kryształowe kieliszki połyskiwały w ciepłym świetle lamp.
– Nadziu, już jestem w domu, przygotuj się na niespodziankę!
– L-Lonia?! Co Ty tu robisz tak wcześn…
Martynko, jestem już w domu! Przywitaj mnie! Łukasz?! A co ty tak wcześnie? Przecież miałeś wrócić dopiero

