Autor: Radomił Grzelak
Odejdź i nie wracaj Idź już, słyszysz? szeptał przez łzy Michał, ledwo panując nad głosem. Odejdź i więcej
Wracaj do domu! Tam sobie porozmawiamy! burknąłem do Wandy, wyraźnie już poddenerwowany. Jeszcze tego
Piękny ten wasz dom, braciszku. Aż zazdroszczę. Jadwiga przeciągnęła palcem po obrusie, przyglądając
Wiera wracała w pośpiechu do domu z ciężkimi siatkami pełnymi zakupów. Myśli miała zaprzątnięte tym
Odejdź, Kostek
Talerze z wystygłą kolacją wciąż stały na stole. Marzena patrzyła na nie niewidzącym…
Talerze z zimną kolacją ciągle stały na stole. Marlena patrzyła na nie, ale właściwie ich nie widziała.
Spiżarka i gamy
Sięgnęła do spiżarki nie po wspomnienia, ale po słoik kiszonych ogórków do sałatki….
Schowek i gamy Wszedłem do schowka nie po wspomnienia, ale po słoik kiszonych ogórków do sałatki.
Brat mój opowiedział mi, że nasza mama położyła rękę na jego żonie, a ja nagle poczułam, jakby coś dziwnego
Dopóki nie jest za późno Wczoraj trzymałem w jednej ręce reklamówkę z lekami, w drugiej teczkę z wynikami
Wiesz co, muszę Ci się wygadać. Mój mąż zostawił mnie dla mojej własnej siostry. Naprawdę. Spakował walizki
Wziąłem na wakacje moją szwagierkę i jej synka. Żałowałem tego tysiąc razy. Ja i moja żona co roku jeździmy









