Autor: Dominika Mazurek
Zofia Kołacz, dziewięćdziesiąt trzy lata, siedziała przy kuchennym stole w swoim mieszkaniu na Pradze
Trzydziestu ośmiu lat, ślusarz mechanik z Pragi Południe, prowadzę z bratem stryjecznym Grzegorzem warsztat
Warsztat, którego nie oddam Do naszego zakładu fryzjerskiego przy Piotrkowskiej przychodziła co miesiąc
Nazywam się Bożena Wach, mam pięćdziesiąt cztery lata i od jedenastu lat sprzątam po godzinach w kamienicy
Ewa poznała Marcina na weselu kuzynki w Radomiu i przez trzy lata była przekonana, że trafiła na porządnego faceta.
Zofia Wrona miała sześćdziesiąt trzy lata i warsztat samochodowy przy ulicy Grochowskiej, który razem
Bożena miała czterdzieści sześć lat, gdy w końcu zaczęła spać całą noc. Nie od razu. Najpierw musiała
Wiedziałam, że coś jest nie tak, kiedy Bartek przestał zapraszać mnie na niedzielny obiad. Nazywam się
Marzena miała pięćdziesiąt trzy lata i jedną parę rąk, którymi przez dwadzieścia sześć lat sprzątała
# Warsztat na imię teściowej Nazywam się Bartek Wieczorek i mam trzydzieści cztery lata. Prowadzę warsztat









