Autor: Dominika Mazurek
Dorota Wrzesień miała czterdzieści trzy lata i warsztat samochodowy przy ulicy Krótkiej w Bydgoszczy
Od dnia, w którym tata umiera, nic już nie boli tak samo i nic już nie cieszy tak samo. Marta Wójcik
Renata Kowalik miała czterdzieści trzy lata i przez dwadzieścia jeden z nich powtarzała sobie, że mężczyzna
Kiedy skończyłam sześćdziesiąt trzy lata, moja synowa Kasia przyniosła mi w prezencie na urodziny szal
Pracuję w tej kawiarni przy Placu Wolności w Bydgoszczy od sześciu lat i myślałam, że widziałam już wszystko.
Marianna wyjęła z lodówki paczkę prosciutto i położyła ją na desce z takim rozmachem, że plasterki rozjechały
Marianna miała pięćdziesiąt trzy lata i cukrzycę typu drugiego, kiedy tamtego wtorku o siódmej rano telefon
Cień na Zaolziu Wrzesień 1938 roku pachniał węglem i strachem. Karol Bugajski stał na peronie w Cieszynie
Trzydzieści dwa lata piekła chleb na zakwasie w tej samej piekarni przy rynku w Sandomierzu, więc kiedy
Basia od piętnastu lat pilnowała cudzych sekretów. Jako księgowa w rodzinnej firmie budowlanej Wodniaków









