Autor: Dominika Mazurek
Trzasnąłem furtką tak, że aż zaskrzypiały zawiasy, i wsiadłem do octavii. Silnik zaskoczył za drugim
Dwadzieścia trzy tysiące złotych. Tyle kosztowały ostatnie osiemnaście miesięcy opieki nad teściową.
Nazywam się Damian Kowalczyk, mam trzydzieści dziewięć lat i pracuję jako kierownik magazynu w firmie
Pracuję w urzędzie stanu cywilnego w Katowicach od piętnastu lat. W sobotę miałam dyżur — ślub Beaty
— Wyprowadzasz się? — roześmiał się Robert i oparł framugę ramieniem, żeby lepiej widzieć, jak Magda
Karkonosze pochłonęły Barbarę Wichrowską trzeciego dnia listopada, a ona sama zniknęła bez śladu, jakby
Nazywam się Bartek Sowa, mam trzydzieści sześć lat i przez ostatnie dwa lata byłem mężem człowieka, którego
Pięćset osiemdziesiąt tysięcy za warsztat ojca Mam na imię Marek. Trzydzieści siedem lat, żonaty, dwójka dzieci.
Piątek, dwudziesta trzecia. Nie — sobota, już po północy. Siedziałem na podłodze w przedpokoju starej
Nazywam się Bartek Nowicki, pracuję jako ochroniarz w Szpitalu Świętego Rafała przy ulicy Lutyckiej w









