PL
04
Pamięć słonia z Białowieży
Pamięć słonicy z Białowieży Jestem leśniczym od dwudziestu trzech lat i myślałem, że w puszczy nic już
PL
07
Bolec w drzwiach Zosi
Sąsiedzi z Grabowej mówili o Franciszku Kalinowskim, że kupił swój zakład wulkanizacyjny za czyny, nie
PL
036
Zegar z kukułką u pani Haliny nigdy się nie spóźnia. Wisi w przedpokoju od czterdziestu trzech lat i wybija każdą godzinę z taką samą energią, jak wtedy, gdy jej mąż przywiózł go z targu staroci w Krakowie. Pamiętam to, bo naprawiałem go trzy razy. Za każdym razem pani Halina dzwoniła do mojego zakładu z tym samym zdaniem: „Panie Mietku, on znowu milczy, a ja nie znoszę, kiedy w domu jest cicho”.
Mieszkam dwie ulice dalej, prowadzę mały warsztat zegarmistrzowski na parterze kamienicy przy Świętego
PL
014
**Taczka numer 27**
Pierwszej nocy w obozie pod Mikołajkami nikt nie spał dłużej niż godzinę. Mróz wciskał się przez szpary
PL
010
Matka Helena i trzeci cud siostry Agnieszki
Zawsze uważałam, że cuda nie pukają do drzwi trzy razy z rzędu. A już na pewno nie w żeńskim klasztorze
PL
05
Niesłyszalny sygnał z Bramy Morskiej
Sygnał z Uroczyska Ryszard Okoń miał sześćdziesiąt cztery lata, trzydzieści osiem przepracowanych lat
PL
012
Koniec z wymianą baterii za czterysta złotych w salonie
Siostra przyniosła mi tego Samsunga owinięty w ręcznik kuchenny, jakby to było ranne zwierzę.
PL
03
Trzydzieści osiem stopni na betonowym podwórku
Basia Zielińska stanęła w progu bloku przy Gagarina i poczuła, jak koszula klei jej się do pleców, zanim
PL
05
Dziecko bez ojca, trzeci raz w klasztorze przy ulicy Klasztornej w Sandomierzu
Matka Agata Wróblewska od dwudziestu lat prowadziła klasztor Sióstr Wizytek na obrzeżach Sandomierza
PL
08
Nikt nie chciał zagrać Szalonego Kapelusza
Marek Borecki miał trzydzieści dwa lata, kiedy usłyszał w gabinecie urologa tę jedną frazę, po której