Autor: Dominika Mazurek
Dorastałem w cieniu tych murów. Ojciec był odźwiernym przy Bramie Wschodniej, matka tkała płótno na stragan
Zaczęło się od tego, że w poniedziałek po dyżurze zeszłam na dół do bufetu, a tam przy automacie z kawą
Pani Krystyna sprzedaje kwiaty na rogu Grójeckiej i Opaczewskiej od dwudziestu trzech lat. Zna tu każdego
— Nie żyje — powiedziała tylko. Nie musiałam pytać kto. W całym bloku przy ulicy Chmielnej w Lublinie
Pisze historię z perspektywy drugiego uczestnika konfliktu — tym razem to on ma opowiedzieć, jak widział
# Chłopak z krwi i kości Nie chciałem nikogo zabijać. Chcę to powiedzieć od razu, bo w telewizji i tak
Nazywam się Marek Wojtysiak, mam pięćdziesiąt trzy lata i prowadzę warsztat samochodowy przy Skarbka
Mój brat, Michał, spał wtedy w swoim pokoju na piętrze. Rodzice mówili o nim „nasza inwestycja”.
Trzydzieści dwa nieodebrane. Tyle miałem na liczniku, kiedy w końcu odłożyłem telefon na blat w poczekalni
W Ustce mieszkam od dwunastu lat, ale dopiero w zeszłym roku zobaczyłem, jak naprawdę wygląda to miasteczko o świcie.









