Alicji ukradziono portfel, w którym miała ostatnie pieniądze na buty dla córki. Zdarzył się jednak cud…

Alicji ukradziono portfel, w którym miała ostatnie pieniądze na buty dla córki. Zdarzył się jednak cud...

Alicja zmęczona wyszła z biura i poszła na przystanek. Mżawka zmieniła się w deszcz w mgnieniu oka i szybko na ulicy zrobiły się kałuże. Dął zimny wiatr i ogólnie było bardzo zimno. Na szczęście po krótkim czasie przyjechał autobus i kobieta podbiegła do niego, aby znaleźć się w nim szybciej.

W drodze do domu Ala myślała o tym, że musi kupić swojej córce nowe buty. Dziewczynka właśnie szła do pierwszej klasy szkoły podstawowej, więc powinna mieć coś nowego, tym bardziej, że stare były już całkiem zużyte. Miała mało pieniędzy, ale trudno – córka potrzebowała butów. Nie mogło tak być, że od razu będzie poniżana w szkole ze względu na zniszczone buty. Dzieci są teraz takie okrutne.

Alicja tak intensywnie o tym myślała, że prawie przejechała swój przystanek. Kiedy kobieta wyszła z autobusu, przypomniała sobie, że musi kupić mleko. Gdy otworzyła torebkę odkryła, że skradziono jej portfel. Boczna kieszeń torebki była otwarta, a portfela nie było na miejscu. Autobus już odjechał. Cóż, teraz nie ma już pieniędzy – ani na jedzenie, ani na buty dla córki.

Jak teraz ma żyć przez te dwa tygodnie do kolejne wypłaty? Nie ma opcji na pożyczenie od kogoś, bo potem i tak nie miałaby za co oddać. Jej matka jest emerytką, której zawsze brakuje na leki, więc też nie wesprze córki.

Alicja wróciła do domu, ugotowała resztki kaszy gryczanej i zjadła obiad z córką.

– Mamo, jesteś taka smutna. Coś się stało? – zapytała córka.

– Tak, córeczko. Nie chcę przed Tobą niczego ukrywać. Skradziono mi portfel, nie mam pieniędzy.

– Więc nie kupisz mi butów? – spytała żałośnie córka.

– Nie uda się w tym miesiącu, musisz być cierpliwa.

Następnego dnia Olga przyszła do działu Alicji. Pracowała jako asystentka szefa, była odnoszącą sukcesy kobietą, w dodatku bardzo piękną.

– Cześć Alicja. Słyszałam, że mamy córki w tym samym wieku. Wczoraj robiłam porządki w butach i znalazłam jedną parę, o której zapomniałyśmy. Nie były nigdy noszone, a córka już z nich wyrosła. W moi dziale wszyscy już mają dorosłe dzieci, więc postanowiłam zajrzeć do Ciebie.

Alicja otworzyła pudełko, a w środku były czerwone buty ze złotym zapięciem, w dodatku rozmiarze jej córki.

– Olga, są idealne! Ale musiały być bardzo drogie…

– Dobrze, że pasują. Mam nadzieję, że córka się ucieszy.

– Dziękuję bardzo, Olga!

Wieczorem szczęśliwa córka chodziła po domu w nowych butach i oglądała się przed lustrem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × 5 =

Alicji ukradziono portfel, w którym miała ostatnie pieniądze na buty dla córki. Zdarzył się jednak cud…