Moja przyjaciółka na własnej skórze przekonała się o tym, że niektórym na starość odbija i dla chwili zapomnienia potrafią zniszczyć wszystko. Była z mężem Aleksandrem przez dwadzieścia lat, a teraz po czterdziestce. on znalazł sobie inną.
Dla dobra czternastoletniego syna Olga nie wywoływała awantur i po prostu czekała, aż mężowi przejdzie. On, zauważając jej słabość, zasmakował się w wolności i zaczął otwarcie zachowywać się chamsko i bezczelnie, spędzając coraz więcej czasu ze swoją kochanką.
Pewnego dnia Aleksander nie wrócił do domu, a na telefon od żony o północy, zaniepokojonej, że mogło mu się coś stać, odpowiedział zirytowany:
-Widziałaś, która jest godzina? Śpię, nie wrócę do domu!
Minął miesiąc. Oksana zaczęła już przyzwyczajać się do tego, że jej mąż ją porzucił i zastanawiała się, jak łatwiej byłoby sformalizować rozwód, ale nagle jej mąż znów pojawił się na progu ich mieszkania. Zachowywał się tak, jakby rano wyszedł do pracy, a teraz wrócił jak gdyby nigdy nic. Olga naprawdę musiała go kochać, ponieważ mu przebaczyła, a ich relacje rodzinne zaczęły się powoli poprawiać. Stopniowo też polepszyły się relacje z jego synem, który już wszystko rozumiał, ale także wybaczył ojcu i zaczął się z nim normalnie komunikować.
Wszystko to zburzyło się w jednym momencie, bo Aleksander znowu zaczął spotykać się z kochanką. Było to jednak spowodowane jej szantażem – kobieta powiedziała, że jeśli mężczyzna do niej nie wróci, to ona targnie się na swoje życie. Aleksander zamiast powiedzieć o wszystkim żonie i szukać jakiegoś innego rozwiązania, po prostu ponownie zaczął się z nią spotykać i ponownie porzucił rodzinę.
Olga już łatwiej przeżyła to odejście, bo przecież miała już w tym „doświadczenie”. Poza tym wiedziała już, że to wszystko zmierza w kierunku rozwodu. Nie zdążyła jednak złożyć jeszcze pozwu, a mąż znowu wrócił, dokładnie miesiąc później. Ta cała sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy, ale po ostatniej z nich niewierny mąż nie mógł dostać się do mieszkania – Olga wymieniła zamki i powiedziała, żeby Aleksander spodziewał się pozwu rozwodowego.
W tym miejscu zakończyło się ich małżeństwo, a Olga żyje spokojnie.



