A co jeśli to nie jest moja córka? Muszę zrobić test DNA Nikita z niepokojem obserwował, jak jego ż…

A co jeśli to nie jest moja córka? Trzeba zrobić test DNA

Michał zamyślony patrzy, jak jego żona, Weronika, opiekuje się nowo narodzoną córeczką i nie może się pozbyć jednej natrętnej myśli. Naprawdę podejrzewa, że dziecko nie jest jego.

W zeszłym roku Michał musiał wyjechać służbowo do Gdańska na cały miesiąc. Kilka tygodni po powrocie żona przekazuje mu radosną, według niej, wiadomość zostaną rodzicami.

Na początku Michał bardzo się cieszył. Ale niedługo później odwiedziła ich siostra Weroniki, Maryla, i zaczęła opowiadać jak zrobiła test DNA na syna, żeby jej partner nie miał wątpliwości co do ojcostwa.

Werka, a może i my byśmy zrobili ten test? Tak dla świętego spokoju.

Reakcja żony była natychmiastowa. Rozpętała się burzliwa kłótnia z rzucaniem rzeczami. Nawet sąsiedzi zaczęli pukać w ścianę.

No, co tu wielkiego? upierał się Michał, tym bardziej utwierdzając się w swoich podejrzeniach. Skoro tak wybuchowo reaguje na niewinne pytanie, to na pewno coś ukrywa. Chcę mieć pewność, tylko tyle.

Jak mogłeś w ogóle o czymś takim pomyśleć? krzyczała Weronika i rzuciła jeszcze jedną poduszką. Dałam ci choć raz powód do takich podejrzeń?!

Nie było mnie miesiąc w domu powiedział cierpkim tonem Michał. Skąd mam wiedzieć, co się tu działo? Zróbmy ten test, dowiemy się i zamkniemy temat. Adres kliniki możesz wziąć od Maryli.

Chyba w następnym życiu rzuciła Weronika przez zęby i wyszła do pokoju dziecięcego, głośno trzaskając drzwiami.

***************************************************

Mamo, ja przecież nic wielkiego nie chcę żali się Michał swojej mamie przy kubku kawy. A ona zrobiła z tego tragedię!

Sumienie twojej żony nie jest czyste odpowiada Zofia, jego matka. Tak myślę. Córeczkę „załatwiła” sobie z kimś innym i boi się, że wyjdzie prawda. Na chwilę się waha, jakby zastanawiała się, czy mówić dalej. Kiedy wyjechałeś, był pewien… incydent.

Jaki? Michał od razu się ożywia.

Nie chcę się wtrącać w wasze sprawy zaczyna Zofia, patrząc gdzieś na bok. Wpadłam omówić sprawę rocznicy ojca. Weronika długo nie otwierała, choć na pewno była w domu. Jak już otworzyła, była jakaś rozczochrana… a w przedpokoju widziałam męskie buty.

I co powiedziała? Michał aż podskoczył.

Że rura pękła w łazience Zofia przewraca oczami. Mogła się bardziej postarać z wymówką.

Czemu mi od razu nie powiedziałaś?

Do środka mnie wtedy nie wpuściła, więc nie miałam dowodów wzrusza ramionami. Nie chciałam wam mieszać.

Błąd! Michał prawie przewraca kubek. Teraz co mam zrobić?

Wymuś ten test odpowiada spokojnie Zofia, chowając uśmieszek. Nigdy nie przepadała za Weroniką. Albo zrób sam. Masz do tego pełne prawo.

***********************************************

Możesz być spokojna Michał rzuca na stół kopertę z wynikami przesłanymi przez kuriera. Lena jest moją córką. Tak jak obiecałem, nie będę już wracał do tego tematu.

Nie bardzo rozumiem mówi Weronika z niechęcią, patrząc podejrzliwie na otwartą kopertę. Zrobiłeś ten cholerny test beze mnie?

No tak odpowiada Michał zupełnie spokojnie. Odwiedziłem klinikę, jak byłem z małą na spacerze. To przecież moje dziecko żadnej szkody.

Ale szkoda jest szepcze Weronika. I szkoda, że tego nie dostrzegasz.

Następnego poranka Michał jak co dzień wychodzi do pracy. Wieczorem zaskakuje go pusta mieszkanie ani żony, ani córki, ich rzeczy też nie ma. Na stoliku zostaje tylko kartka.

„Twoje podejrzenia zniszczyły wszystko. Nie chcę żyć z kimś, kto nie ufa. Składam pozew o rozwód. Nie chcę od ciebie mieszkania, alimentów ani niczego. Chcę tylko, żebyś zniknął z naszego życia.”

Michał jest wściekły. Jak Weronika śmie go tak zostawić! I jeszcze zabiera córkę! Łapie za telefon i wydzwania do niej.

Telefon odbiera mężczyzna. Po cichu słucha wyzwisk Michała i prosi go, żeby więcej nie dzwonił.

Wiedziałem, że mnie zdradza! Nawet nie zdążyła pójść, a już z facetem! piekli się Michał. Niech idzie!

Nie pomyślał nawet, że Weronika mogła pojechać do rodziców, a telefon odebrał brat, który nie chciał jej budzić po trudnej nocy. Michał już i tak wszystko sobie w głowie ułożył.

Rozwód następuje szybko, za porozumieniem stron. Mała Lena zostaje z matką i już nigdy nie widzi swojego ojca biologicznegoMinęły miesiące. Michał, z początku rozgoryczony i pewny swego, z każdym kolejnym ponurym wieczorem zaczynał odczuwać niepokój, który ściskał go mocniej niż wszystkie lęki, które tak skutecznie zasiał w swoim małżeństwie. Cisza mieszkania, pustka łóżeczka po Lenie bolała bardziej niż złość i zdrażnienie, z jakimi nosił się na początku.

Próbował tłumaczyć swój lęk koniecznością, troską o prawdę. Jednak za każdym razem, kiedy widział na spacerze młodą mamę z dzieckiem, czuł obrączkę, która już dawno leżała w szufladzie, ciążyć jak przygniatający ciężar winy. Odsunął się od matki, której podejrzenia tylko podsycały jego niepokój; przestał odbierać od niej telefony.

Pewnego niedzielnego popołudnia, idąc przez park, zobaczył dwie postacie śmiejące się przy fontannie. Weronika podnosiła drobną dziewczynkę, która próbowała złapać lecące bańki mydlane. W spojrzeniu Weroniki nie było złości, tylko delikatny cień smutku. Michał uniósł rękę w geście powitania, lecz ona tylko skinęła głową.

Lena podbiegła, patrząc na niego dużymi oczami.

Cześć, Michał! powiedziała radośnie, łapiąc go za rękę, bo słowo „tata” już dawno wyparowało z ich słownika.

Chciał odpowiedzieć, chciał się pochylić i przytulić, ale czuł, że utracił do tego prawo. Zrozumiał, jak bardzo zaufanie, raz utracone, trudno odzyskać. Osiadł obok nich na ławce i patrzył, jak Weronika mówi coś cicho do córki, szepcząc jej do ucha.

W końcu spojrzała na niego łagodnie, ale stanowczo.

Przynajmniej wiesz już na pewno powiedziała, głaszcząc Lenę po włosach. Wszystko inne było prostsze niż uwierzyć na słowo.

Weronika wstała, wzięła córkę za rękę i odeszły powoli w stronę zachodzącego słońca, a Michał zrozumiał, że są słowa, których nie da się już cofnąć, i pewności, których żaden test nie zdoła naprawić.

A najbardziej bolało nie to, co stracił, ale że nawet prawda może być gorsza niż niepewność, jeśli zabraknie zaufania.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery + 17 =

A co jeśli to nie jest moja córka? Muszę zrobić test DNA Nikita z niepokojem obserwował, jak jego ż…