Rodzice nie pozwalają mi się usamodzielnić bo uważają, że muszę się do końca życia nimi opiekować i przy nich być

Rodzice nie pozwalają mi się usamodzielnić bo uważają, że muszę się do końca życia nimi opiekować i przy nich być

Mam 25 lat i jestem po ślubie 3 lata. Z mężem mieszkaliśmy razem już przed ślubem, ale nigdy osobno – najpierw z jego rodzicami, potem z moimi.

Jeśli chodzi o moje dzieciństwo, to jako dziecko byłam rozpieszczana przez moich rodziców i to bardzo. Kiedy poszłam do szkoły, moi rodzice rozpoczęli swoje, że tak powiem, wychowanie. Często powtarzali: „nigdy się nie wyróżniaj, bądź jak wszyscy. Ucz się, wykształć, a to na pewno pomoże Ci w życiu. Znajdziesz dobrą pracę, męża, będziesz mieć dzieci, zarobisz na własne mieszkanie i wszystko będzie jak być powinno”.

Kiedy chciałam w jakimkolwiek sporze bronić swojego punktu widzenia, coś udowodnić i zaargumentować, zamykali mi usta mówiąc, że nie mam doświadczenia życiowego, więc nie mam prawa głosu, a oni przeżyli swoje, wszystko wiedzą i mogą mi mówić, jak powinnam żyć. Lata mijały, a rodzice stopniowo zabijali we mnie indywidualność i wolę walki. Walczyłam z tym i stawiałam opór, ale im dłużej, tym było mi ciężej.

„Dzieci mojej córki, są prawdopodobnie moimi wnukami. A dzieci mojego syna są nieznane.” – Po tych słowach mojej teściowej, postanowiłam odpowiednio postawić ją na swoim miejscu.

Teraz mieszkam z mężem u moich rodziców. Mój ojciec przeżył udar i spisał testament, w którym zapisał, że wszystkie pieniądze, które zaoszczędził trafią do mnie. Szkoda tylko, że to odbija się na wspólnym mieszkaniu, bo zmusza nas do oszczędzania na wodzie, prądzie, na wszystkim. Mojemu starszemu bratu przepisał duży dom, w którym teraz mieszkamy. Mówi, że w niczym nie pomagamy, więc bratu się bardziej należy.

Teraz zdecydowaliśmy się z mężem na przeprowadzkę do wynajętego mieszkania, aby zamieszkać w końcu oddzielnie. Mój ojciec jednak powiedział, że z matką mają mnie po to, abym się nimi opiekowała aż do śmierci. Mam już własną rodzinę, chcę zacząć żyć samodzielnie, ale mam pewne zobowiązania według moich rodziców, które będę musieć „odpracowywać” przez jeszcze pewnie 25 lat.

Wewnątrz mnie jest jakaś pustka, nie wiem jak dalej żyć, nie widzę sensu życia, a rodzice nie pozwalają mi go znaleźć ani zdobyć. Co powinnam dalej zrobić? Relacje z rodzicami ogromnie się pogorszyły. Nie pozwalają na samodzielne życie, bo – jak sądzę – nie mam do tego prawa. Ciągle mnie obrażają i depczą moje uczucia powtarzając, że bez nich sobie nie poradzę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × pięć =

Rodzice nie pozwalają mi się usamodzielnić bo uważają, że muszę się do końca życia nimi opiekować i przy nich być