Mężczyzna, którego kochałam, nie zaakceptował mojego dziecka, więc oddałam córkę ojcu

Mężczyzna, którego kochałam, nie zaakceptował mojego dziecka, więc oddałam córkę ojcu

Mam dziecko, które ma 3 latka. Jestem rozwódką, a jakiś czas temu związałam się z nowym mężczyzną. Bardzo go kocham, on mnie zresztą też. Od początku naszego związku nie mógł jednak zaakceptować mojego dziecka, więc zerwaliśmy na jakiś czas. Dwa tygodnie później zdał sobie sprawę, że nie może beze mnie żyć, więc wrócił i jakoś zaakceptował moje dziecko. Zaakceptował je jednak pozornie, bo nie rozmawia z moją córką i nie chce spędzać z nią czasu. Nie może pogodzić się także z tym, że mam byłego męża, nie cierpi go i unika, kiedy przychodził po córeczkę.

Moje dziecko przez to wszystko mieszka obecnie z biologicznym ojcem. Jest najlepszym tatą dla córki, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Komunikuję się z nim tylko w sprawie dziecka i nie wchodzę z nim w żadne inne relacji poza tymi organizacyjnymi. Ot, piszę do niego i dzwonię tylko wtedy, kiedy muszę, nigdy częściej i nigdy z innych powodów.

Córka mojej przyjaciółki postanowiła urodzić dla siebie, nie mając jednak ani własnego domu, ani normalnych dochodów

Mój ukochany mężczyzna ma jednak jakąś paranoję. Jest o mnie zazdrosny, mam wrażenie, że wręcz chorobliwie. Zdenerwowaniem reaguje na to, że muszę zadzwonić do byłego męża i zapytać o dziecko. W efekcie zaczęłam ukrywać fakt, że kontaktuję się z byłym mężem. Ostatnio jednak zobaczył naszą wspólną korespondencję, w której pisałam, że przyjadę przekazać byłemu mężowi pieniądze na dziecko, a on się po prostu wściekł i oskarżył mnie o to, że na pewno to tylko wymówka i że go zdradzam. To doprowadziło do ponownego zerwania ze mną. Powiedział, że nie pozwoli sobie na to, żebym go oszukiwała i doprawiała mu rogi.

Jak mogę mu wyjaśnić powód moich kłamstw? Czy jest jakieś sensowne wyjście z tej sytuacji?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 + 18 =

Mężczyzna, którego kochałam, nie zaakceptował mojego dziecka, więc oddałam córkę ojcu