Syn powiedział, że zamierza wziąć ślub z sąsiadką, ale ja się na to nie zgadzam!

Syn powiedział, że zamierza wziąć ślub z sąsiadką, ale ja się na to nie zgadzam!

Urodziłam dziecko późno, bo miałam prawie 40 lat, kiedy po raz pierwszy zostałam mamą. Bardzo długo z mężem staraliśmy się o dziecko i szczerze mówiąc powoli godziliśmy się już z tym, że nie zostaniemy rodzicami, ale wtedy nagle zdarzył się cud i okazało się, że jestem w ciąży. Nasz syn był długo wyczekiwanym przez nas dzieckiem, dlatego bardzo nam zależało na jego dobru, więc troszczyliśmy się o niego tak bardzo, jak tylko potrafiliśmy. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby go uszczęśliwić i aby niczego mu nie brakowało.

Na początku wszystko było w porządku i mieliśmy ze sobą świetny kontakt. Syn rósł, ale był posłusznym chłopcem i dobrze uczył się w szkole. Uprawiał sport, ale też przykładał się do edukacji, bo bardzo zależało mu na zdobyciu dobrego wykształcenia. Później dostał się na studia dzienne, a na ostatnim roku studiów wyjechał na stypendium do Anglii. Byliśmy z niego bardzo dumni, bo należał do niewielkiego grona tych najzdolniejszych studentów.

Mimo tego, że nasz syn przeprowadził się do innego kraju, mieliśmy z nim stały kontakt telefoniczny. Jakiś czas później pochwalił się nam, że ma narzeczoną i chce z nią się ożenić. Byliśmy przeszczęśliwi, bo chcieliśmy, aby syn ułożył sobie także życie osobiste. Dał też znać, że niebawem nas odwiedzi. Mieliśmy nadzieję, że przyszła synowa także się z nim pojawi, ale powiedział, że jej ojciec jest chory i że nie może teraz wszystkiego rzucić i z nim przyjechać.

Córko, powiedz tatusiowi, jak się nazywasz? „Jestem szczęściem mojego taty!”

Kilka dni później pojawił się syn i powiedział, że zmienił zdanie co do jego przyszłego ślubu. Stwierdził, że nie chce brać ślubu z narzeczoną, tylko z naszą sąsiadką Anną. Po przyjeździe odnowił z nią kontakt i uznał, że bardziej mu pasuje. Wszystko świetnie, tylko o Annie krążą różne plotki i nie ma ogólnie najlepszej opinii.

Dla niej syn był gotowy porzucić ukochaną kobietę i szansę na udaną relację. W dodatku powiedział, że nie zamierza już wracać do Anglii. Po jego słowach aż mi serce zamarło. Kiedy syn zrozumiał, że nie będziemy wspierać jego pomysłu, spakował się i zaczął mieszkać z sąsiadką.

Nie wiemy, co robić. Była narzeczona syna dzwoni do nas, a my co mamy jej powiedzieć? Że woli od niej Annę i teraz z nią mieszka? Nie rozumiemy naszego syna – to tak, jakby zamienił Mercedesa na malucha.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 + 20 =

Syn powiedział, że zamierza wziąć ślub z sąsiadką, ale ja się na to nie zgadzam!