Mój dorosły syn nie chce mieć ze mną kontaktu, a ja nawet nie wiem, dlaczego. Nie wiem, co robić

Być może jestem złą matką, ponieważ wychowałam syna, który nie chce mieć ze mną kontaktu. Liczę jednak na to, że ktoś da mi jakąś dobrą radę i powie, co w tej sytuacji powinnam zrobić.

Mam 61 lat, a mój jedyny syn 30 lat. Jestem mężatką po raz drugi, a mój aktualny mąż jest ojczymem mojego syna Adama. Adam jest żonaty od 7 lat i ma córeczkę, która niebawem skończy roczek. Mieszkamy niedaleko siebie, bo w sąsiadujących ze sobą blokach.

Niestety, od ponad roku nie mamy ze sobą kontaktu. Czuję, że Adam jest na mnie bardzo zły i o coś urażony, jednak nie wiem, jaki jest tego powód. Próbowałam się już dowiedzieć, pytałam, ale to nic nie daje.

Mój syn w przeszłości był bardzo chorowity i było z nim wiele problemów, ale mimo to moja relacja z nim była zawsze bliska i ciepła. Wychowywałam go praktycznie sama, bo ojczym jest łagodnym i życzliwym człowiekiem, więc praktycznie nie ingerował w wychowanie. Zaprzestał to robić dokładnie po tym, jak Adam wykrzyknął w stronę męża słowa: „nie jesteś moim ojcem!”.

Na drugi dzień dowiedziałam się, że moja kuzynka spodziewa się szóstego dziecka, ale szczególnie uderzyło mnie zachowanie jej męża.

Musiałam więc być dla niego zarówno matką, jak i ojcem. Co miałam jednak robić? Musiałam jakoś sobie radzić. Nie twierdzę, że jestem idealną mamą, ale starałam się, jak mogłam, by wychować syna na dobrego człowieka.

Relacje gwałtownie się pogorszyły, gdy poprosiłam go o pomoc przy komputerze. Ze swoją żoną był u mnie z wizytą, a ja poprosiłam go wtedy o to, by coś sprawdził na moim komputerze, a jeśli będzie mógł, aby go naprawił. Adam jednak wstał nagle i w milczeniu wyszedł, ciągnąc za sobą synową.

Od tamtej pory nie rozmawia ze mną, a wnuczkę widuję tylko wtedy, kiedy synowa do mnie przyjdzie.

Próbuję porozmawiać z synem i dowiedzieć się, o co mu chodzi, jednak on nie odbiera ode mnie nawet telefonów. Jak do niego dotrzeć?

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × pięć =

Mój dorosły syn nie chce mieć ze mną kontaktu, a ja nawet nie wiem, dlaczego. Nie wiem, co robić