Kiedy mężczyzna porzucił dla mnie swoją rodzinę nawet nie wiedziałam, że los tak słono mi się za to odpłaci…

Kiedy mężczyzna porzucił dla mnie swoją rodzinę nawet nie wiedział, jak los tak słono mi się za to odpłaci...

Miałam dwadzieścia siedem lat, kiedy się we mnie zakochał. Byłam wtedy rozwódką i matką pięcioletniego synka. Mam na szczęście własne trzypokojowe mieszkanie, dlatego nie musiałam martwić się o miejsce do życia. On był młody, przystojny i obiecujący pod względem zawodu. Miał żonę i córkę, ale dla mnie porzucił rodzinę i szybko mi się oświadczył. Też bardzo byłam w nim zakochana, dlatego od razu się zgodziłam. Żyliśmy razem przez kolejne 20 lat, urodziłam nasze wspólne dziecko, córkę. Dużo podróżowaliśmy, zmieniliśmy także mieszkanie. Kupiliśmy 2-pokojowe mieszkanie, a moje chciałam zostawić synowi, żeby miał łatwiejszy start w życiu. Nie poprzestaliśmy jednak na tym i na przedmieściach miasta rozpoczęliśmy budowę domu. Całą tę sielankę zburzył jeddnak jeden SMS, który dostałam z nieznanego numeru.

Sama opiekowałam się ciężko chorym ojcem przez 15 lat. Odziedziczyłam po nim majątek, a rodzeństwo żąda, abym się nimi podzieliła!

Okazało się, że dostałam go od jego kochanki, z którą spotyka się od dziesięciu lat. Nie chciałam słuchać żadnych jego tłumaczeń i od razu wyrzuciłam go z domu. Nie chciał odchodzić i przysięgał na Boga, że kocha tylko mnie, a tę drugą miał tylko w jednym celu – od cielesnych przyjemności. Pomyślałam więc, że może nie warto rozbijać związku i jak trochę ochłonie, a on zostawi kochankę, to pozwolę mu wrócić. Niestety, potem było tylko gorzej… Koniec końców oskarżył mnie o doprowadzenie rodziny do rozpadu, a swoją kochankę przyprowadził do naszego starego mieszkania. To było dwa lata temu i od tego czasu tak tam mieszkają. Niestety, nie jest on tam Panem, bo tańczy tak, jak zagra mu ta jego kobieta.

Oficjalnie jesteśmy małżeństwem i nie wzięliśmy rozwodu. Teraz on ma sześćdziesiąt lat, ona czterdzieści pięć i były czasami do mnie dzwoni, narzeka na swoje bezwartościowe życie. Powtarza, że kocha i kochał zawsze tylko mnie, ale nadal z nią mieszka. Wszyscy się od niego odwrócili: jego rodzice, nasza córki, nawet nasi wspólni przyjaciele… Rok temu odbywał się ślub córki. Kiedy nie został zaproszony na ślub, wściekł się, ale córka nie chciała go widzieć. Ja sama zostawiłam dom młodym, a wyniosłam się w góry. Mam za co żyć i w końcu mam spokój, a tego drania nie chcę widziećna oczy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × jeden =

Kiedy mężczyzna porzucił dla mnie swoją rodzinę nawet nie wiedziałam, że los tak słono mi się za to odpłaci…