Mąż nie pomaga mi w niczym, a do mnie ma same pretensje i listę wymagań. Nie chcę tak dalej żyć

Mąż nie pomaga mi w niczym, a do mnie ma same pretensje i listę wymagań. Nie chcę tak dalej żyć

Zawsze zajmowałam się całym domem sama. Nigdy nie prosiłam męża nawet o zmycie naczyń lub przygotowanie jedzenia, bo tak go przyzwyczaiłam, że nie robił już nic. Może powinnam inaczej robić, prosić go o zaangażwanie w obowiązki domowe, albo po prostu to kwestia wychowania i niczego takiego nie wyniósł z domu, nie wiem…

Tak się jednak złożyło, że mąż został bez pracy i ponad miesiąc siedział w domu. Czasami chodził na jakieś rozmowy kwalifikacyjne, ale znalezienie nowej pracy mimo wszystko zajmuje jednak trochę czasu. Przeważnie siedzi w domu przez cały dzień, ale nic nie robi.

Ostatnio musiałam dłużej zostawać w pracy. Nasza firma ma problem z wyrobieniem się na czas z pewnym, dużym projektem i każdy z nas siedzi całymi dniami i pracuje w pocie czoła. Oczywiście dostajemy za to dodatkowe pieniądze, a w sytuacji, kiedy mąż nie ma pracy, każdy dodatkowy grosz bardzo się przyda. Omówiłam sytuację z mężem i był przygotowany na to, że będę wracać później do domu.

Mimo tego, że traktujemy synową bardzo dobrze i pomagamy jej finansowo, ona traktuje nas jak obcych ludzi

Problem w tym, że po powrocie do domu muszę jeszcze stać przy garach i gotować, a potem zmywać naczynia. Mąż nie chce w żaden sposób pomagać. Co więcej, nie zje byle czego na obiad, tylko musi być coś porządnego, mięso lub pierogi. Już się z nim kłóciłam z tego powodu. Cholera, prawie cały czas jest w domu, więc dlaczego nie może sam niczego ugotować? Nie mogę pracować przez cały dzień, a potem jeszcze gotować i sprzątać, też mam prawo do odpoczynku. Ostatnio śpię po 5 godzin, bo nie mogę się ze wszystkim wyrobić. Nawet nie wiecie, jak przy takich krótkich nocach ciężko jest potem funkcjonować przez cały dzień. Przez to też często mylę się w pracy, co sprawia, że pracuję wolniej i jestem mniej wydajna. Za niedługo będzie jeszcze gorzej, jeśli się nic nie zmieni.

Mój mąż ogólnie powiedział mi ostatnio, że gotowanie i sprzątanie to obowiązki kobiety. Jasne, może tak być, ale w takim razie zarabianie pieniędzy niech będzie tylko męskim obowiązkiem! Każdego wieczoru przez to wszystko się kłócimy. Małżonek żąda, żebym zajmowała się wszystkimi domowymi obowiązkami a ja mówię, bardzo chętnie, ale Ty zarabiaj na dom.

Czuję, że ten tydzień będzie ostatnim tygodniem naszego wspólnego życia. Ze zmęczenia po prostu już padam z nóg. Drań!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery − jeden =

Mąż nie pomaga mi w niczym, a do mnie ma same pretensje i listę wymagań. Nie chcę tak dalej żyć