Wyprowadziłem się od rodziców i wtedy moje życie zamieniło się w piekło

Wyprowadziłem się od rodziców i wtedy moje życie zamieniło się w piekło

Każdy albo prawie każdy człowiek wcześniej czy później wyprowadza się od swoich rodziców. Często wiążą się z tym jakieś zabawne lub mniej zabawne historie. U mnie niestety tuż po wyprowadzce zaczęło się moje małe piekiełko, chociaż zupełnie nic na to nie wskazywało.

Kiedy skończyłem 21 lat, moi rodzice zrobili mi niesamowity prezent w postaci mieszkania. Nie było jakieś super, wyglądało jak relikt PRL-u i wymagało remontu, w dodatku to była ciasna kawalerka, no ale mimo wszystko należało ono do mnie. Wiele osób całe życie musi żyć na wynajmie, a ja miałem już swoje lokum! Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł podziękować za to moim rodzicom, choć jeszcze nie wiem jak…

Mieszkanie znajduje się w budynku, w którym wcześniej znajdowały się lokale komunalne. Byli właściciele dokonali przebudowy i mimo swojej małej powierzchni, mieszkanko to jest dosyć przytulne i mimo swoich 24 metrów kwadratowych była tu kuchnia, łazienka i jeden pokój.

Pierwsza noc w mieszkaniu

Już pierwszej nocy doszło do pierwszego zdarzenia. Usłyszałem, że ktoś szarpie za klamkę i kopie w drzwi. W półśnie aż podskoczyłem przerażony i w samych majtkach pobiegłem na korytarz. Przy drzwiach znajdowała się torba z narzędziami. Ręką w tej ciemności wymacałem mały młotek, a w tym czasie facet wyłamał drzwi i wpadł do mieszkania. Nie miałam pojęcia, kto to jest, był po czterdziestce i pierwszy raz widziałem go na oczy. Wystraszyłem się, dlatego uderzyłem go, a gdyby się stawiał, miałem młotek, którego mogłem użyć. Później okazało się, że to sąsiad, który był pijany i pomylił drzwi. Jeśli o drzwi chodzi, to te do mojego mieszkania były jak z tektury, dlatego wyłamanie ich nie stanowiło większego problemu. Następnego dnia z samego rana pojechałem po nowe drzwi, tym razem znacznie solidniejsze od poprzednich.

Ojciec porzucając mnie i moją mamę zrobił nam wielką przysługę

Noc trzecia

Znowu położyłem się spać i ledwo zamknąłem oczy, a sąsiedzi zaczęli głośno baraszkować. Najpierw słyszałem skrzypienie łóżka, potem wydawane przez nich odgłosy. Leżę i nie mogę przez to zasnąć. Czekałem, aż skończą – 10 minut, 20 minut… 40 minut. W końcu się uspokoili! Zadowolony ze spokoju zacząłem więc zasypiać, a sąsiedzi znowu zaczęli! Całą noc przez nich nie spałem! Dobrze, że był to odosobniony przypadek w przypadku tych sąsiadów, bo gdyby tak było codziennie, to bym zwariował…

Pluskwa

Nie wiem, jakim cudem się u mnie znalazły, ale niestety, faktem było to, że ogarnęły moje mieszkanie. Pewnego razu wstałem i zobaczyłem na swoim ciele czerwone kropki, a następnie każda z nich zaczęła mnie swędzieć. Okazało się, że są to zwykłe pluskwy. Ale skąd one się u mnie wzięły? Wymieniłem meble, ubrania też miałem czyste… Nie wiem, ale wiem jedno – przez bardzo długi czas miałem problem z pluskwami i nie mogłem się ich pozbyć. Musiałem aż zamówić specjalną ekipę, która za taką usługę wzięła sporo pieniędzy. Plus ich wizyty jest jednak taki, że pluskwy chociaż zniknęły.

Halucynacja

Albo źle przewietrzyłem mieszkanie, albo to coś innego, ale wieczorem po wizycie ekipy pozbywającej się pluskiew bardzo dziwnie się czułem. Widziałem rzeczy, których nie było, a potem nawet wydawało mi się, że jestem na plaży, a nie w pokoju i że leżę na hamaku, a nie na łóżku. Dobrze, że to trwało tylko chwilę i samo przeszło.

Jak dobrze jest mieszkać z rodzicami, kiedy nie trzeba brać odpowiedzialności za nic. Z jednej strony to był strasny czas, chociaż teraz to wspominam śmiejąc się. Sporo mnie to nauczyło i myślę, że dzięki temu jestem gotowy na samodzielne życie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 4 =

Wyprowadziłem się od rodziców i wtedy moje życie zamieniło się w piekło