Katarzyna jest jedną z wielu Polek, które przez połowę swojego życia zajmowały się tylko domem i nigdy nie pracowała. Pod koniec roku skończy 50 lat, a wraz z tym jubileuszem będzie zapewne już rozwódką, bo właśnie rozwodzi się z mężem.
Jej starszy syn ma dziewczynę i możliwe, że wkrótce zrobi z niej babcię. Młodszy syn natomiast od września pójdzie do ostatniej klasie liceum i nadal uparcie nalega na studia za granicą. Marek, jej były mąż nie zamierza migać się od alimentów na najmłodszego syna, z zacięciem walczy o przetrwanie swojego małego biznesu więc nie wiadomo, czy będzie mógł spełnić żądanie syna sam.
Możecie powiedzieć, że to nic niezwykłego i że to sytuacja jak w wielu polskich rodzinach, ale Katarzyna widzi to inaczej. Chciałaby zacząć pracować – niegdyś była na utrzymaniu męża, ale jej to nie przeszkadzało. Zajmowała się domem od praktycznie ostatnich 30 lat i bardzo lubiła to robić. Nie sądziła jednak, że po tylu latach mąż zdecyduje, że chce odejść do młodszej i będzie musiała radzić sobie finansowo w większości sama.
Jej rodzice ledwo wiążą koniec z końcem, a ona mówi, że opływa w luksusach!
Szuka pracy przez Internet już od kilku miesięcy, rozsyła CV, ale to na nic – znikąd nie oddzwaniają. Ostatnio nawet zarejestrowała się w urzędzie pracy, ale i stąd nie dzwonią, albo – kiedy już ktoś się odezwie – ciągle napotyka na jakieś przeszkody. Raz przeszkodą był jej wiek, innym razem poziom jej angielskiego, jeszcze – innym brak umiejętności obsługi pewnych programów komputerowych…
Katarzyna jest smutna i strasznie rozczarowana sobą. Wydaje jej się, że ma chęci do pracy, ale nie ma nic do zaoferowania. Była zajęta byciem dobrą matką, żoną i gospodynią, przez co nie zadbała o nauczenie się czegoś nowego i zdobycie potrzebnych na rynku pracy umiejętności… Zapomniała o tym, aby się rozwijać i poświęcić czemuś, co byłoby jej własnym osiągnięciem.
Czy dla takiej kobiety jeszcze jest szansa, czy w tym wieku i w sytuacji, gdy nigdy wcześniej nie pracowała nie ma już szansy na to, aby ktoś gdziekolwiek ją zatrudnił?



